Film

Lekarz i hipopotam

Recenzja filmu: "Sen o Afryce", reż. Ulrich Koehler

Pierre Bokma i Jean-Christophe Folly Pierre Bokma i Jean-Christophe Folly Manana / materiały prasowe
Dla zrozumienia narracji kluczowa okazuje się powtarzana przez tubylców przypowieść o hipopotamie...

Nowe zjawisko, jakim jest odnoszące festiwalowe sukcesy kino tajskiego reżysera Apichatponga Weerasethakula, nie mogło pozostać niezauważone również przez twórców europejskich. Jeden z nich, Niemiec Ulrich Köhler, w interesującym dramacie obyczajowym „Sen o Afryce” wykorzystał eksperymentalną technikę narracyjną Tajlandczyka, by opowiedzieć na pół biograficzną, na pół zmyśloną historię człowieka stykającego się z obcą kulturą.

Bohaterem filmu jest lekarz, który wyjechał z Niemiec do Kamerunu, aby w ramach projektu finansowanego przez Światową Organizację Zdrowia zapobiegać epidemii śpiączki. Jego żonie, a zwłaszcza nastoletniej córce pobyt w dżungli nie służy, dlatego namawiają go do powrotu. On jednak sprzeciwia się. Dlaczego za cenę rozpadu własnej rodziny wybiera los obcego, starającego się na siłę zakorzenić w innej rzeczywistości? Druga część filmu nie przynosi na to jednoznacznej odpowiedzi. Zmienia tylko perspektywę i punkt widzenia. Ukazuje sytuację bohatera oczami postaci, która przypomina jego lustrzane odbicie: czarnoskórego lekarza zadomowionego we francuskim społeczeństwie, dla którego nagła wizyta w afrykańskim szpitalu kojarzy się z wygnaniem.

Zderzenie symetrycznych światów ma jeszcze podtekst mitologiczny. Dla zrozumienia tak prowadzonej narracji kluczowa okazuje się powtarzana przez tubylców przypowieść o hipopotamie, w którego wcielił się po śmierci szwajcarski doktor. Błyskotliwe, inteligentne kino stawiające pytania o tożsamość i kulturową przynależność, nagrodzone w Berlinie za reżyserię.

Sen o Afryce, reż. Ulrich Köhler, prod. Niemcy, Francja, Holandia, 95 min

Polityka 33.2011 (2820) z dnia 09.08.2011; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekarz i hipopotam"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną