Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Jak w rodzinie

Recenzja filmu: "Poliss", reż. Maiwenn

Zbiorowy portret Francuzów Zbiorowy portret Francuzów Carisma / materiały prasowe
Film jest zaskakująco dojrzałą opowieścią, ukazującą zmagania paryskiej jednostki policji, zajmującej się ochroną dzieci.

Wyróżniony w Cannes Nagrodą Specjalną Jury francuski dramat obyczajowy „Poliss” wyreżyserowała wszechstronnie utalentowana 35-letnia modelka o egzotycznie brzmiącym imieniu Maiwenn. Zawodu aktorskiego uczyła się pod okiem Luca Bessona (w wieku 16 lat została jego żoną), pisała też scenariusze, a od pięciu lat z powodzeniem realizuje autorskie filmy fabularne. „Poliss” jest skomponowaną w konwencji quasi-dokumentu, zaskakująco dojrzałą opowieścią, ukazującą zmagania paryskiej jednostki policji, zajmującej się ochroną dzieci. Łatwych przypadków nie ma. Kazirodztwo, pedofilia, zmuszanie do prostytucji, do tego naciski polityczne i szokujące niekiedy reakcje ofiar seksualnych przestępstw, które współczują swoim katom. Siłą „Poliss” jest pokazywanie bez znieczulenia problemów po obu stronach barykady. Nie tylko poszkodowanych i sprawców, lecz także interweniujących policjantów, których życie prywatne często leży w gruzach, a wielu z nich nie potrafi sobie pomóc i wymaga terapii. Maiwenn znakomicie panuje nad psychologicznymi niuansami portretu zbiorowego współczesnych Francuzów, nie stawia publicystycznych tez, nie moralizuje, tylko ze zrozumieniem i pokorą przygląda się nieszczęściu, kibicuje rozpaczliwym próbom znalezienia w tym piekle jakiejś szansy.

Poliss, reż. Maiwenn, prod. Francja, 127 min

Polityka 50.2011 (2837) z dnia 07.12.2011; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak w rodzinie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Co z uznaniem ukraińskiej Cerkwi? Pytamy metropolitę Sawę. „Teraz trwa wojna”

Rozmowa z metropolitą Sawą, zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, związanego z patriarchatem moskiewskim, o tym, dlaczego polscy prawosławni nie uznają niezależności Cerkwi w Ukrainie.

Katarzyna Kaczorowska
09.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną