Recenzja filmu: "Miłość bez ustawki", reż. Kamil Król

Poruszający dokument
Czy społeczeństwo powinno dawać kolejną szansę kibolom? Poruszające i na czasie.
Ten dokument to historia przemiany prowodyra ustawek, zadymiarza, sądzonego też za napady i kradzieże.
HBO/materiały prasowe

Ten dokument to historia przemiany prowodyra ustawek, zadymiarza, sądzonego też za napady i kradzieże.

„Dzielą nas kluby, łączy miłość” – piszą na zaproszeniu na ślub Krzysztof i Mariola, kibicka Ruchu Chorzów i kibol Motoru i Śląska Wrocław. Świetny dokument Kamila Króla zaczyna i kończy się sceną w sądzie, gdzie małżonkowie wnoszą o warunkowe przedterminowe zwolnienie Krzysztofa z dalszego odbywania kary więzienia. To, co pomiędzy, to historia przemiany prowodyra ustawek, zadymiarza, sądzonego też za napady i kradzieże (sam widzi to nieco inaczej: „Nie jesteśmy źli ludzie, tylko takie mamy dziwne hobby, że lubimy się lać po mordach, w lasach, za swój klub, który kochamy”), w przykładnego męża, ojczyma, pracownika i obywatela. A wszystko to sprawiła miłość, na którą „nie ma mocnych”.

Dzierżoniowska love story to stopniowe przełamywanie nieufności otoczenia: mama i nastoletnia córka Marioli muszą zaakceptować kryminalną przeszłość nowego członka rodziny, przyjaciele obu stron – zdradę barw klubowych, Krzysztof uwierzyć w miłość Marioli, Mariola – w jego chęć zmiany. Są dramaty: więzienie i rak Krzyśka oraz folklor Polski B – z wrzucaniem wszystkiego na Naszą Klasę i zabawą przy hitach disco polo – zmiksowany z folklorem kibolskim (odpalanie rac przed urzędem stanu cywilnego na cześć młodej pary, celebrowanie zakazów stadionowych). I jest pytanie: czy społeczeństwo powinno dawać kolejną szansę kibolom? Poruszające i na czasie.

Miłość bez ustawki, reż. Kamil Król, dokument prod. HBO Polska, emisja: 29 czerwca godz. 22.00 w HBO i HBO HD

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną