Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Polska sromota

Recenzja filmu: „Pod Mocnym Aniołem”, reż. Wojciech Smarzowski

Robert Więckiewicz w roli staczającego się na dno pisarza. Robert Więckiewicz w roli staczającego się na dno pisarza. Kino Świat
Prowokacyjny, świetnie zrealizowany, doskonale zagrany film o terapii alkoholika jest w istocie dramatem o niemocy.

Napisana lekko, dowcipnie, autobiograficzna książka Jerzego Pilcha „Pod Mocnym Aniołem” – podobnie jak wiele innych znakomitych dzieł należących do nurtu literatury pijackiej – mówi o walce z nałogiem. Powieściowy Juruś, alter ego pisarza, przestaje pić nie dzięki specjalistycznemu leczeniu, tylko bezinteresownej miłości (młodej kobiety w żółtej sukience na ramiączkach). Autor wystawia jej pomnik. Proza Pilcha to także pochwała wiary w zbawczą moc słowa. Ostatecznie piękne pisanie bierze górę nad pięknem picia.

Filmowa adaptacja Wojciecha Smarzowskiego to zaprzeczenie optymistycznej wizji Pilcha. Jej naturalistyczny rewers. Miłość na ekranie zostaje odarta z romantyzmu. Lejące się strumieniami hektolitry wódy wywołują zamiast pobłażliwego uśmiechu niepokój i konsternację. Po krótkim prologu w tryskającym doskonałym samopoczuciem już nie Jurusiu – co ważne – tylko Jerzym (jeszcze jedna wybitna kreacja Roberta Więckiewicza) wszystko nagle pęka. Traci kontrolę nad ciałem, wywołuje awantury, demoluje mieszkanie, załatwia się pod siebie, a potem traci również panowanie nad swoim umysłem. Ma przywidzenia, nie rozpoznaje rzeczywistości, mylą mu się czasy i napotkane w klinice osoby. Smarzowski nie zna litości. Pastwi się nad bohaterem i jego słabościami. Okrutnie go kompromituje. Uwodzi widzów szokującymi obrazami degrengolady, fundując potężnego kaca. Prowokacyjny, świetnie zrealizowany, doskonale zagrany film o terapii alkoholika jest w istocie dramatem o niemocy. Niewygodnym, ostrzejszym, boleśniejszym i nieporównanie bardziej przygnębiającym niż „Wszyscy jesteśmy Chrystusami” Marka Koterskiego. Niestety. Na tym polega jego otrzeźwiająca moc.

 

Pod Mocnym Aniołem, reż. Wojciech Smarzowski, prod. Polska, 95 min

Polityka 3.2014 (2941) z dnia 14.01.2014; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Polska sromota"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Kaczyński się pozbierał, złapał cugle, zagrożenie nie minęło. Czy PiS jeszcze wróci do władzy?

Mamy już niezagrożoną demokrację, ze zwyczajowymi sporami i krytyką władzy, czy nadal obowiązuje stan nadzwyczajny? Trwa właśnie, zwłaszcza w mediach społecznościowych, debata na ten temat, a wynik wyborów samorządowych stał się ważnym argumentem.

Mariusz Janicki
09.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną