Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Doba serialowa

Recenzja serialu: „24: Jeszcze jeden dzień”, reż. Joel Surnow, Robert Cochran

„24: Jeszcze jeden dzień „24: Jeszcze jeden dzień", reż. Joel Surnow, Robert Cochran Fox / materiały prasowe
Reaktywacja serialu sensacyjnego, który w poprzedniej dekadzie (emitowany był w ośmiu seriach, w latach 2001–10) wstrząsnął telewizją.

Akcja działa się w czasie rzeczywistym. Każdy sezon składał się z 24 odcinków i każdy z nich odpowiadał godzinie z doby, którą główny bohater, nieprzewidywalny, kierujący się własnym systemem zasad superagent CIA Jack Bauer, miał na ocalenie USA i świata przed totalną katastrofą. W najważniejszych momentach akcji na ekranie pojawiał się elektroniczny zegar, który stał się znakiem rozpoznawczym serialu. Po czterech latach przerwy zegar znów tyka, a Fox za 30-sekundowy spot reklamowy emitowany podczas dwugodzinnej premiery liczy sobie pół miliona dolarów (350 tys. w kolejnych odcinkach), czym przebija wszystkie stacje w tym sezonie.

Akcja serialu „24: Jeszcze jeden dzień” rozgrywa się cztery lata po wydarzeniach z finału ósmej serii „24 godzin”. Jack Bauer – grany ponownie przez Kiefera Sutherlanda, który za tę rolę zgarnął m.in. Złoty Glob – mimo ogromnych zasług dla USA, stał się dla amerykańskiej administracji obciążeniem i zagrożeniem i jest dziś ściganym przestępcą. Kiedy zostaje złapany przez CIA w Londynie – akurat gdy gości tam prezydent USA – niektórym trudno uwierzyć w przypadek. W tle współczesna polityka (producentem wykonawczym serii jest Howard Gordon, zdobywca Emmy za scenariusz świetnego „Homelandu”), drony, wojna w Afganistanie i Chińczycy. Akcja już nie pędzi, jak to było w poprzednich sezonach, tylko gna. Także dlatego, że nowa seria zamiast z 24 składa się z 12 odcinków.

 

24: Jeszcze jeden dzień, FOX, początek emisji: 10 maja, godz. 22.00

Polityka 19.2014 (2957) z dnia 06.05.2014; Afisz. Premiery; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Doba serialowa"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Co z uznaniem ukraińskiej Cerkwi? Pytamy metropolitę Sawę. „Teraz trwa wojna”

Rozmowa z metropolitą Sawą, zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, związanego z patriarchatem moskiewskim, o tym, dlaczego polscy prawosławni nie uznają niezależności Cerkwi w Ukrainie.

Katarzyna Kaczorowska
09.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną