Film

Gniew

Recenzja filmu: „Dzikie historie”, reż. Damián Szifrón

Erica Rivas i Diego Gentile jako bohaterowie ostatniej z sześciu nowel Erica Rivas i Diego Gentile jako bohaterowie ostatniej z sześciu nowel Gutek Film
Świetne, uniwersalne, energetyzujące kino!

Film „Dzikie historie” to śmiech i kpina z braku odporności nerwowej na stres, czyli opowieści o tym, co trzeba zrobić, żeby doprowadzić człowieka do furii, która zamieni go w terminatora spychającego świat w kierunku Armagedonu? Dla utrudnienia twórcy filmu z góry wykluczyli sytuacje ekstremalne, bawiąc się tym, co gwałtownie podnosi ciśnienie w życiu codziennym. Na przykład złośliwy kierowca, który nie chce dać się wyminąć na pustej szosie, tępy urzędnik-biurokrata czy niewierny kochanek. W sumie zebrali sześć takich przypadków. Każdemu poświęcili odrębną, zrealizowaną z wielkim rozmachem oraz poczuciem humoru nowelę. Powstał rewolucyjny film detonujący złe emocje, które w sobie tłamsimy. Oglądanie słabości w stanie wrzenia sprawia dziką przyjemność także dlatego, że kryje się za tym kojące jak balsam romantyczne przesłanie o słuszności autodestrukcyjnego buntu. Oraz o zwycięstwie emocji nad rozumem na gruzach głupich, sztywnych konwencji krępujących ludzką wolność. Świetne, uniwersalne, energetyzujące kino!

Dzikie historie, reż. Damián Szifrón, prod. Argentyna, Hiszpania, 122 min

Polityka 2.2015 (2991) z dnia 06.01.2015; Afisz. Premiery; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Gniew"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Wielka Brytania była liderem szczepień. Więc co poszło nie tak?

Chociaż szczepi się rekordowo wielu młodych i rozważane jest wprowadzenie nakazu kłucia pracowników domów opieki, to wirus nie ustępuje. Wariant delta się szerzy, a Boris Johnson znów jest w ogniu krytyki.

Mateusz Mazzini
19.06.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną