Film

Nie taka wykolejona

Recenzja filmu: „Wykolejona”, reż. Judd Apatow

Kadr z filmu „Wykolejona”, reż. Judd Apatow Kadr z filmu „Wykolejona”, reż. Judd Apatow UIP / materiały prasowe
Komedia w sam raz na lato, niestety, niepozbawiona wad.

Za długa, przegadana, i przede wszystkim nierówna – obok żartów naprawdę śmiesznych, np. odnoszących się do filmów i seriali, są i żenujące. Zdaje się, że to już jest rozpoznawalny styl reżyserski Judda Apatowa („40-letni prawiczek”, „Wpadka”). Tytułowa „Wykolejona” ma na imię Amy i jest rezolutną 30-latką pracującą w magazynie, który specjalizuje się w łączeniu każdego możliwego tematu z seksem. Naczelną gra, na granicy parodii, Tilda Swinton, odmieniona tak, że jeżeli widz jej nie rozpozna, nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia. Amy prowadzi nieuregulowane życie seksualne, jakby szukała w życiu tematu do skandalicznych artykułów. Kiedy jednak pozna bliżej pewnego lekarza sportowego, jej życie nabierze nowego sensu. Tak to bywa w komediach amerykańskich, że nawet najbardziej grzeszna dziewczyna w istocie marzy o ciepełku domowym. Film można jednak zobaczyć, głównie z powodu odtwórczyni głównej roli Amy Schumer, zarazem autorki scenariusza. Nie jest żadną pięknością, niemniej oczu nie można od niej oderwać. Zarówno w scenach farsowych, jak i całkiem serio. Popis w finale to osobne osiągnięcie nie tylko aktorskie. Idźcie zatem do kina, zobaczyć Amy.

Wykolejona, reż. Judd Apatow, prod. USA, 122 min

Polityka 31.2015 (3020) z dnia 28.07.2015; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie taka wykolejona"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną