Film

Tło historyczne

Recenzja filmu: „W domu innego”, reż. James Kent

Kadr z filmu „W domu innego” Kadr z filmu „W domu innego” mat. pr.
Choć Knightley, Skarsgård i Clarke to naprawdę wybitni aktorzy, z tak nierównym, niepogłębionym scenariuszem nie mieli szans sobie poradzić.

Rok 1946, w którym toczy się „W domu innego”, to interesujący i nieczęsto pojawiający się w kinie moment w historii. Koniec drugiej wojny oznaczał niełatwy początek odbudowy całego kontynentu. W Niemczech też rozpoczynało się wtedy odgruzowywanie zbombardowanych miast i nawiązywanie kontaktów między społeczeństwem a nadzorującym wojskiem aliantów. W filmie Jamesa Kenta pojawia się interesujący wątek, gdy ktoś z aliantów tłumaczy Rachael (Keira Knightley), że ślad po ramie obrazu na ścianie przydzielonej jej i jej mężowi, brytyjskiemu wojskowemu Lewisowi (Jason Clarke), luksusowej willi to ślad po obowiązkowo wieszanym tam portrecie Adolfa Hitlera. Rachael, która ma za sobą traumatyczne wojenne doświadczenia, z tą informacją czuje się w niemieckiej willi jeszcze bardziej niekomfortowo. Zwłaszcza że jej mąż zdecydował, że wyeksmitowany przez wojsko były właściciel domu Stefan (Alexander Skarsgård) i jego córka mogą nadal z nimi mieszkać.

Jednak niełatwe momenty wynikające ze społecznego, politycznego i ekonomicznego kontekstu tamtych czasów zaznaczone są tylko symbolicznie, są tłem dla intymniejszych doświadczeń głównych bohaterów (jak to często w historycznych dramatach miłosnych bywa). A nawiązywana z czasem relacja między Rachael i Stefanem, nieświadomość nieobecnego w domu, poświęcającego się wojskowej misji Lewisa – budowane są przez Kenta w rwany i frustrujący sposób. Choć Knightley, Skarsgård i Clarke to naprawdę wybitni aktorzy, z tak nierównym, niepogłębionym scenariuszem nie mieli szans sobie poradzić.

W domu innego (The Aftermath), reż. James Kent, prod. Niemcy, USA, Wielka Brytania 2019, 108 min

Reklama

Czytaj także

Kraj

Kiedy lekarze podlegają karze

Lekarze do więzień za błędy medyczne? Co jest zagrożeniem dla zdrowia: kadra medyczna czy polityczna?

Ewa Siedlecka
11.06.2019
Reklama