Film

Godard znów na barykadach

Recenzja filmu: „Jean-Luc Godard. Imaginacje”, reż. Jean-Luc Godard

„Jean-Luc Godard. Imaginacje”, reż. Jean-Luc Godard „Jean-Luc Godard. Imaginacje”, reż. Jean-Luc Godard PMPG Polskie Media / materiały prasowe
Palec wymierzony w górę sugeruje, że bliska reżyserowi jest rola opatrznościowego mędrca pragnącego pouczyć wybranych widzów, że ludzkość za mocno zboczyła z kursu i najwyraźniej jakaś kara za to się należy.

Większość przedstawień wojny to czysty spektakl i show. Eksperyment 88-letniego klasyka francuskiej Nowej Fali polega na przeanalizowaniu zapisów agresji i przemocy pod kątem ich prawdziwości oraz ukrytych znaczeń. Filmowy esej Godarda jest czymś w rodzaju strumienia świadomości reżysera, na który składają się m.in. strzępy wybranych przez niego scen z bogatego dorobku X Muzy. Obok fragmentów hollywoodzkich widowisk, dokumentów o Wietnamie cytowane są policyjne kroniki, reportaże z procesów zbrodniarzy, a także autentyczne egzekucje dokonywane przez ekstremistów Państwa Islamskiego. 

Jean-Luc Godard. Imaginacje (Le livre d’image), reż. Jean-Luc Godard, prod. Francja, 85 min

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Zarządzanie po japońsku

Japońskie zarządzanie to nie tylko system produkcyjny Toyoty. To unikatowa historia, ludzie, wartości, ale i wyjątkowe problemy.

Tomasz Olejniczak
11.06.2019