Film

Prywatny Maksymiuk

Recenzja filmu: „Maksymiuk. Koncert na dwoje”, reż. Tomasz Drozdowicz

„Maksymiuk. Koncert na dwoje” „Maksymiuk. Koncert na dwoje” May Fly / materiały prasowe
Zrealizowany z taktem i dużą kulturą dokument może nie robi piorunującego wrażenia, ale odsłania Maksymiuka, jakiego do tej pory nie znaliśmy.

Cichym bohaterem dokumentu poświęconego Jerzemu Maksymiukowi, wybitnemu kompozytorowi i dyrygentowi, założycielowi Polskiej Orkiestry Kameralnej (późniejszej Sinfonii Varsovia), jest Ewa Piasecka-Maksymiuk, żona artysty oraz jego menedżerka i opiekunka. Bywalec światowych sal koncertowych, przyjaciel Neville’a Marrinera, wieloletni szef BBC Scottish Symphony Orchestra nazywany jest przez nią „sierotką Marysią”. Reżyserowi udało się przełamać oficjalny ton i ukazać Maksymiuka bardziej prywatnego. Jego szalony temperament, despotyczna natura, geniusz objawiający się na różne sposoby zostały skonfrontowane z zaskakującą bezradnością, jeśli chodzi o rytuały codzienności i tzw. prozę życia. 

Maksymiuk. Koncert na dwoje, reż. Tomasz Drozdowicz, prod. Polska, 75 min

Polityka 15.2019 (3206) z dnia 09.04.2019; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Prywatny Maksymiuk"

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019