Film

Przegadać koniec świata

Recenzja filmu: „Podwójne życie”, reż. Olivier Assayas

Juliette Binoche jako serialowa aktorka marząca o ambitnej roli. Juliette Binoche jako serialowa aktorka marząca o ambitnej roli. Gutek Film
Nowe dzieło Oliviera Assayasa („Personal Shopper”, „Sils Maria”) to nieco inny wariant niezbyt u nas docenionego dramatu „Co przynosi przyszłość” Mii Hansen-Løve.

Nowe dzieło Oliviera Assayasa („Personal Shopper”, „Sils Maria”) to nieco inny wariant niezbyt u nas docenionego dramatu „Co przynosi przyszłość” Mii Hansen-Løve. Rozpamiętująca rok ‘68 francuska elita mocno przeżywa to, że sztuka analogowa oraz klasyczna filozofia zostały zepchnięte do defensywy. Intelektualiści, zamknięci we własnej bańce, niewiele dziś znaczą, a świat po rewolucji cyfrowej opanowany przez nowe technologie zmierza w nieznanym kierunku. Bohaterami filmu Assayasa (prywatnie męża Hansen-Løve) są czterdziestokilkuletni wydawcy, serialowi aktorzy, średnio utalentowani pisarze doskonale świadomi zagrożeń, lecz całkowicie wobec zmian bezradni. „Podwójne życie” jest mocno przegadane. 

Podwójne życie (Doubles vies), reż. Olivier Assayas, Francja, 108 min

Polityka 20.2019 (3210) z dnia 14.05.2019; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Przegadać koniec świata"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wiedza nastolatków o seksie przypomina średniowieczną mapę świata

„Seks domaciczny” to nieprzypadkowe przejęzyczenie. Polskie nastolatki nie za bardzo wiedzą, jaki organ do czego służy.

Joanna Cieśla
11.08.2015