Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Urok fantasy

Recenzja serialu: „Cień i kość”, reż. Mairzee Almas i inni

„Cień i kość”, reż. Mairzee Almas „Cień i kość”, reż. Mairzee Almas Netflix
Niezaprzeczalny urok obsady i ciekawy wizualnie świat fantasy przyciągają.

Tworząc uniwersum griszów, czyli magów posiadających określone specjalizacje, żyjących w świecie wchodzącym w rewolucję przemysłową, Leigh Bardugo czerpała z różnych gatunkowych wzorców. Powieść „Cień i kość”, która użyczyła tytułu serialowi Netflixa, to historia o Wybrance: (Jessie Mei Li), odkrywającej w sobie niezwykłą moc. Jest szkoła magii, jest tajemniczy, a jednocześnie magnetycznie przyciągający mistrz (Ben Barnes), znajdzie się i miejsce dla najlepszego przyjaciela – potencjalnie kogoś więcej. Z kolei bohaterowie książki „Szóstka wron” to typowa barwna i bezczelnie odważna szajka gangsterów-rzezimieszków, podejmująca wyzwania grożące pewną śmiercią. W skrócie: sprawne fantasy młodzieżowe.

Cień i kość, reż. Mairzee Almas, Lee Toland Krieger, Dan Liu, Jeremy Webb, Eric Heisserer, Netflix, 8 odc.

Polityka 19.2021 (3311) z dnia 04.05.2021; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Urok fantasy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >