Gry

Zjazd

Recenzja gry: „Call of Duty: Black Ops III”

materiały prasowe
Kto ma apetyt wyłącznie na adrenalinową rywalizację z innymi graczami w sieci, najpewniej nie będzie rozczarowany.

Istnieje opinia, że gry z serii „Call of Duty”, kupowane głównie przez amatorów dynamicznych potyczek internetowych, nie potrzebują trybu fabularnego. To nieprawda. Dość wspomnieć znakomitą jako opowieść i doświadczenie (misja w Prypeci!) „Call od Duty 4: Modern Warfare”, do dziś punkt odniesienia wśród gier wojennych. „Call of Duty: Black Ops III” to niestety pod tym względem kolejny etap zjazdu po równi pochyłej. Opowieść, bohaterowie, narracja są na tak żenującym poziomie, że filmowe blockbustery spod szyldów „Transformers” czy „Mission: Impossible” w porównaniu ujmują finezją. Trzeba się zmuszać, by brnąć w głąb tej mielizny o działaniach grupy specjalnej w 2065 r. przeciwko Demonicznym Złym, korzystającym z zaawansowanej technologii. Kto jednak ma apetyt wyłącznie na adrenalinową rywalizację z innymi graczami w sieci, najpewniej nie będzie rozczarowany.

Call of Duty: Black Ops III, Treyarch, CDP.pl, Windows, Xone, X360, PS4, PS3

Polityka 50.2015 (3039) z dnia 08.12.2015; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Zjazd"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną