Gry

Śmierć nazistom!

Recenzja gry: „Wolfenstein II: The New Colossus”

materiały prasowe
Siłą gry jest naturalne przechodzenie od pastiszu do powagi, od groteski do grozy.

William „B.J.” Blazkowicz, najbardziej efektywny i znienawidzony wróg III Rzeszy, ciężko pracuje na swoją reputację – esesmani padają niczym kręgle w rytmie sekundnika; zdecydowanie nie jest to zabawa dla osób wrażliwych na przemoc. Jest rok 1961, w świecie, w którym hitlerowskie Niemcy wygrały drugą wojnę dzięki zaawansowanym technologiom. Niczym w „Człowieku z Wysokiego Zamku” Dicka, triumfujący Übermenschen okupują USA. Blazkowicz rusza Ameryce na odsiecz. Strzelanie do sadystycznych faszystów jest w grach wideo psychoterapią powszechną, rzadziej mamy okazje pruć do tych kanalii, a już zwłaszcza ich robocich sług, z futurystycznych broni energetycznych. „Wolfenstein II” ów miły przywilej zapewnia. Siłą gry jest naturalne przechodzenie od pastiszu do powagi, od groteski do grozy.

Wolfenstein II: The New Colossus, Machine Games, Bethesda, Cenega, PlayStation 4, Windows, Xbox One, Switch

Polityka 45.2017 (3135) z dnia 07.11.2017; Afisz. Premiery; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Śmierć nazistom!"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Arabowie szukają mistrzów

Siła nauki arabskiej w okresie klasycznym to otwartość na zmiany, ale też zwykła ciekawość świata.

Mateusz Wilk
06.05.2014
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną