Książki

Mistrzyni małego ekranu

Recenzja książki: Barbara Walters, "Egzamin z życia. Wspomnienia"

Opowieść o błyskotliwej karierze najsławniejszej amerykańskiej dziennikarki telewizyjnej

W jednej z amerykańskich recenzji napisano, że po zakończeniu lektury tej książki mniej autorce zazdrościmy, a bardziej ją podziwiamy. Jest to opowieść o błyskotliwej karierze najsławniejszej chyba amerykańskiej dziennikarki telewizyjnej, pierwszej kobiety, która współprowadziła programy informacyjne, autorce niezliczonych wywiadów z najwybitniejszymi politykami światowymi i amerykańskimi oraz gwiazdami filmu i estrady.

Te wywiady wymagały wielu zabiegów, aby uzyskać zgodę wytypowanej osoby i wiele pracy nad przygotowaniem pytań, a również scenerii. Bywało, a dotyczyło to przede wszystkim polityków, że trwało to latami, ale na ogół kończyło się sukcesem autorki. Barbara Walters umiała czekać. A później potrafiła zadać najważniejsze pytania i wysłuchać odpowiedzi.

Powoli stawała się instytucją w amerykańskich mediach, co - wbrew pozorom - nie zawsze ułatwiało jej działanie. Droga do tej pozycji usiana była upokorzeniami, bo walczyć musiała z męskim szowinizmem, z przekonaniem, że kobiety na ekranie mają rolę jedynie dekoracyjną. Piekło intryg i zawiści jest w tle tych wspomnień. Są bardzo szczere w opisie życia rodzinnego, intymnego, łącznie z licznymi romansami. A przy tym bogate w anegdoty i fascynujące obserwacje dotyczące rozmówców.

W porównaniu do amerykańskich, nasze telewizje są przaśne i prymitywne, ale gdyby chcieć znaleźć polski odpowiednik Barbary Walters, to chyba najbliżej byłaby Monika Olejnik. Może też napisze kiedyś wspomnienia.

Barbara Walters, Egzamin z życia. Wspomnienia. Przekład Władysław Jeżewski. Wydawnictwo Magnum, Warszawa 2009, s. 614.

                                   

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Guru strategii i willa na Żoliborzu

Jacek Bartosiak to prawnik i popularny w PiS geopolityk amator. Głosi nieufność wobec Zachodu, twierdzi, że Polska bez pomocy NATO może wygrać z Rosją. Jego kancelaria adwokacka przez siedem lat działała w domu żony Rogera de Bazelaire. To były dyrektor finansowy kremlowskiego oligarchy Michaiła Fridmana.

Tomasz Piątek
17.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną