Książki

Doktorat kulinarny

Recenzja książki: Barbara i Piotr Adamczewscy, „Kuchnia w kawalerce i apartamencie”

materiały prasowe
W swojej nowej książce Barbara i Piotr zaprezentowali 400 przepisów. I - co niesłychanie ważne - poprzedzili je czterema lekcjami.

Miałem problem! Musiałem szybko zrobić coś smacznego dla dwóch osób. I to bez chodzenia po zakupy. Sięgnąłem po książkę Adamczewskich „Kuchnia w kawalerce i apartamencie”. Zacząłem kartkować i wśród 400 przepisów znalazłem spaghetti z grzybami, na które akurat miałem w domu wszystkie komponenty, włącznie z pieczarkami oraz mascarpone. Pokroiłem dymkę i ząbek czosnku, przecisnąłem przez praskę i w 10 minut machnąłem według przepisu pyszny sosik do gotującego się już spaghetti. Poszło jak z płatka, bo przepis był prosty, na dwie osoby, więc nie musiałem nic ekstra kombinować. I jedzonko było pyszne!

W swojej nowej książce Barbara i Piotr zaprezentowali 400 przepisów. I - co niesłychanie ważne - poprzedzili je czterema lekcjami. Od debiutantów w kucharzeniu poczynając, przez zaawansowanych, uzdolnionych, aż po mistrzów. A potem zaserwowali recepty kolejno w rozdziałach: śniadań na dobry początek, posiłku po całym dniu wreszcie stołu z przyjaciółmi. Wieńczą dział przepisów nie tylko deserami, ale i super dodatkiem o winach, jakie do czego podać i w których oczywiście pan Piotr gustuje. Wreszcie, na zakończenie, mamy jeszcze rzecz o dietach - a jakże - dla smakoszy! Bo można smacznie jeść i wcale nie przytyć!

W książce znalazły się recepty potraw wszystkich kuchni świata. Z dokładnym zaznaczeniem ilości porcji. Wspólnym mianownikiem wybranych przez autorów potraw jest nie tylko klarowność opisów, ale i łatwość ich przyrządzenia. Nie mam zatem najmniejszych wahań, aby Państwu Adamczewskim przyznać za tę właśnie książkę doktorat honoris causa sztuki kulinarnej.

Mam jednak i krytyczną uwagę. Książkę wydano starannie, elegancko, ale brak w niej na zakończenie alfabetycznego indeksu potraw, co ułatwiałoby szybkie znalezienie recept. To wszakże pretensja nie do autorów, lecz w ogóle do wydawców książek kulinarnych, którzy ostatnio jakby zrezygnowali ze żmudnego obowiązku sporządzenia indeksu, wychodząc z założenia, że na zakończenie wystarcza spis treści.

Barbara i Piotr Adamczewscy, Kuchnia w kawalerce i apartamencie, Instytut Wydawniczy Latarnik, Warszawa 2011, s. 315

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną