Książki

Salonowy podrzutek

Recenzja książki: Henry James, "O czym wiedziała Maisie"

materiały prasowe
Znajdziemy tu charakterystyczną dla autora sytuację salonowego dramatu, połączoną z niezrównanym portretem ludzkich charakterów.

To prawdopodobnie najwybitniejszy spośród tych słabiej w Polsce znanych pisarzy przełomu XIX i XX w. Trudno wytłumaczyć, dlaczego niektóre z najważniejszych książek Henry’ego Jamesa – w odbiorze wcale nietrudniejsze od powieści Musila czy Prousta – nie doczekały się przekładu. „O czym wiedziała Maisie” nie jest wprawdzie rzeczą tej miary, co wydana niedawno „Złota czara”, „Ambasadorowie” czy „Plac Waszyngtona”, ale to pozycja zdecydowanie godna uwagi. Amerykański pisarz potrafił tutaj znakomicie uchwycić to, co dojrzałemu człowiekowi chyba najtrudniej zrozumieć – psychikę dziecka wraz z procesem jej rozwoju.

Trafiamy do Londynu lat 80. XIX w. Tamtejszy świat konwenansów w istocie niewiele różni się od współczesności. Charaktery ludzkie, ich ogólne typy, co pokazuje powieść Jamesa, są właściwie niezmienne. Dlatego ta wykwintna proza (stylistycznie zupełnie niedzisiejsza) zachowuje aktualność. Sześcioletnia Maisie jest przedmiotem sporu w rozwodzie rodziców. Sąd wydaje wyrok iście salomonowy: dziewczynka ma przez pół roku mieszkać u ojca, a kolejne pół spędzać u matki. Przez cały czas traktowana jest jako przedmiot rozgrywek – początkowo tylko pomiędzy nienawidzącymi się wzajemnie rozwodnikami, później również między ich nowymi partnerami. Nigdzie nie zagrzewa dłużej miejsca, ciągle żyć musi w strachu. Jednakże szybko dostosowuje się do trudnych warunków. Dojrzewa przedwcześnie, bowiem zbyt wiele zobaczyła i usłyszała.

O czym wiedziała Maisie” powstała niedługo przed „W kleszczach lęku”, czyli w momencie, w którym James wkraczał w najlepszy okres swojej twórczości. Znajdziemy tu charakterystyczną dla autora sytuację salonowego dramatu, połączoną z niezrównanym portretem ludzkich charakterów, ich różnorodności i nieodzownych słabości.

Henry James, O czym wiedziała Maisie, przeł. Magdalena Moltzan-Małkowska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012, s. 328

Polityka 29.2012 (2867) z dnia 18.07.2012; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Salonowy podrzutek"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Droga sztuka – w co się teraz inwestuje

Aukcyjny rynek sztuki w Polsce w swojej 30-letniej historii przeżywał hossy i bessy, mody i nagłe zwroty. Ale mniej więcej od roku po prostu staje na głowie.

Piotr Sarzyński
22.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną