Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Młodość bitnika

Recenzja książki: Jack Kerouac, "Maggie Cassidy"

materiały prasowe
„Maggie Cassidy” zajmuje w twórczości pisarza miejsce szczególne, bo Kerouac, jako powieściowy Jack Duluoz, zdaje w niej relację ze swoich lat młodzieńczych.

Jak byśmy czytali tę powieść, gdyby na okładce nie widniało nazwisko autora? Najprawdopodobniej jako jedną z wielu książek o pierwszej młodzieńczej miłości, niewinnej i naiwnej, na dodatek z akcją rozgrywającą się w obezwładniająco nudnej scenerii prowincjonalnego miasteczka. A teraz zerknijmy na nazwisko autora. Jack Kerouac. Zaraz, zaraz, Kerouac? Ten od bitników, „W drodze”, jazzu, podróży i buddyzmu? Ten sam. I nagle wszystko zaczyna się układać w wyrazistą całość – dostrzegamy językowe eksperymenty, nieoczywistą narrację i fakt, że w całej tej historii chodzi o coś więcej niż o obezwładniającą woń dziewczęcego ciała. A mianowicie – o narastający bunt i o zerwanie z młodzieńczymi ideałami, o czym Kerouac opowiada w niezwykle bezpośredni sposób. W „Maggie Cassidy” możemy zatem obserwować, jak rodziła się przyszła legenda amerykańskiej literatury.

„Maggie Cassidy” zajmuje w twórczości pisarza miejsce szczególne, bo Kerouac, jako powieściowy Jack Duluoz, zdaje w niej relację ze swoich lat młodzieńczych spędzonych w Lowell, gdzie prowadził typowy żywot małomiasteczkowego amerykańskiego licealisty – wygłupy z frankokanadyjskimi kumplami (Kerouac, potomek kanadyjskich imigrantów, do szóstego roku życia nie mówił po angielsku), bejsbol, wagary, potańcówki w sali gimnastycznej. I pierwsze miłości, niewinne – jak przystało na nastolatków. Zresztą w tamtych czasach – zdaje się mówić Kerouac o latach 1939–40 – cała Ameryka, która uporała się już z Wielkim Kryzysem, a jeszcze nie wplątała w wojnę, była niewinna i szczęśliwa. Książka zaświadcza o tej szczęśliwości, a jednocześnie jest opowieścią o traceniu złudzeń i przyspieszonym kursie dojrzewania. Powieść może nie wybitna, ale szczera i na swój sposób poruszająca, mówi o czasach wcześniejszych, opowiadając o tym, od czego Kerouac uciekał, zanim znalazł się „w drodze”.

Jack Kerouac, Maggie Cassidy, przeł. Maciej Świerkocki, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2012, s. 256

Polityka 31.2012 (2869) z dnia 01.08.2012; Afisz. Premiery; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Młodość bitnika"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Za jakie grzechy? O co proboszcz procesuje się z parafianami

Ki diabeł?! – pomyślała pani sołtyska, gdy dostała wezwanie na komisariat. Wnet się jednak okazało, że żaden diabeł, tylko ksiądz postanowił ścigać parafian na drodze prawnej.

Zbigniew Borek
04.07.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną