Książki

Omnibus z Krakowa

Recenzja książki: Jacek Woźniakowski, "Pisma wybrane"

materiały prasowe
Z radością sięgam po wybór pism Jacka Woźniakowskiego. Sześć tomów!

Miałem szczęście poznać autora dość blisko, pracując w „Tygodniku Powszechnym”, ale nie miałem pojęcia, że spod jego pióra wyszło aż tyle tak ciekawych i tak dobrych tekstów. I to na tyle poważnych tematów: historia sztuki, Kościół i chrześcijaństwo, polityka i historia, teatr i literatura, Tatry i Zakopane, a na koniec – w tym wyborze – wspomnienia rodzinne i przyczynki autobiograficzne oraz noty o zmarłych przyjaciołach – m.in. Turowiczu i Miłoszu. Pewnym odpoczynkiem podczas lektury jest tom piąty, w którym Woźniakowski z uczonego, eseisty, działacza obywatelskiego zamienia się w szalejącego reportażystę. Czyta się jego diariusz indyjski (1964 r.) tak samo łapczywie, jak relacje z Europy Zachodniej czy Ziemi Lubuskiej i Szczecina późnych lat 50. albo, dekadę później, z Kanady. W tymże tomie przepyszne „zapiski na marginesach”, czyli Woźniakowski krótko i treściwie o wszystkim, co go zafrapowało: o „prawie dżemu malinowego”, szmirze, nowojorskiej maszynie do małżeństw, wywiadzie Eichmanna, Gagarinie, przesłankach socjologii religii.

Coraz mniej mamy takich polihistorów, tak ciekawych życia i świata, tak doskonale piszących (i mówiących) po polsku i tak niepodatnych na pokusy „płynnej nowoczesności”. Gratulacje dla wydawcy za choćby częściowe spłacenie tego długu wdzięczności, jaki kulturalna Polska ma względem profesora Woźniakowskiego.

Jacek Woźniakowski, Pisma wybrane, wybór, wstęp i opracowanie Nawojka Cieślińska-Lobkowicz, seria Klasycy współczesnej polskiej myśli humanistycznej pod redakcją Andrzeja Nowakowskiego, Universitas, Kraków 2011

Polityka 44.2012 (2881) z dnia 29.10.2012; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Omnibus z Krakowa"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Brunatne Podhale: Fajne chopaki, ideologiczne i narodowościowe

„Mundury – co tam. Schludnie ubrani. Po Chochołowskiej chodzą? A gdzie mają chodzić? Co do tych Żydów, to raczej niepotrzebnie na nich krzyczą. On osobiście raczej by nie krzyczał. Ale Żydzi są przebiegli, mają pieniądze, rządzą na świecie. Tak było, jest i będzie”.

Przemysław Witkowski
24.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną