Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Lepszy Dan Brown

Recenzja książki: Zygmunt Miłoszewski, "Bezcenny"

materiały prasowe
Miłoszewski pełnymi garściami czerpie z tradycji gatunku.

Tak wciągająca, solidna proza rozrywkowa nie zdarza się często. Jak zwykle u Miłoszewskiego w sprawnie poprowadzoną akcję wpleciony został temat poważny. Rzecz tyczy zaginionych podczas wojny dzieł sztuki. Polski wywiad dostaje cynk, że jeden z najbardziej poszukiwanych obrazów na świecie „Portret młodzieńca” Rafaela Santi znajduje się w posiadaniu amerykańskiego biznesmena kolekcjonera i że jedynym sposobem przejęcia go jest kradzież. Do akcji zostaje wysłana malownicza grupa: zołzowata urzędniczka MSZ z komórki odpowiedzialnej za odzyskiwanie zrabowanych dzieł sztuki, jej były kochanek, ekscentryczny marszand, rodzima wersja Jamesa Bonda, oraz szwedzka arystokratka, która w wirtuozerski sposób kradnie dzieła sztuki. Trafiają na trop tajemnicy, która może odmienić nie tylko historię sztuki, ale i losy całego świata. Problem w tym, że po całej Europie ścigają ich bezlitośni najemnicy i amerykańscy komandosi.

Miłoszewski pełnymi garściami czerpie z tradycji gatunku. W „Bezcennym” znalazły się nawiązania do Pana Samochodzika, Indiany Jonesa, Bonda, książek o spiskowych teoriach dziejów i dziesiątków innych klasyków powieści sensacyjnej, przygodowej i szpiegowskiej. Już sama intertekstualna żonglerka znanymi skądinąd schematami powoduje, że lektura tej powieści jest czystą frajdą. Do tego autor dodaje jeszcze potoczysty styl, sporo humoru na dobrym poziomie i momentami bardzo uszczypliwe komentarze do rzeczywistości. I oczywiście mnóstwo informacji na temat sztuki. Jestem pewien, że gdyby Miłoszewski urodził się w Stanach, już dawano przebiłby popularnością Dana Browna. Niestety, urodził się w Polsce...

 

Zygmunt Miłoszewski, Bezcenny, W.A.B., Warszawa 2013, s. 493

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 28.2013 (2915) z dnia 09.07.2013; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Lepszy Dan Brown"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną