Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Z perspektywy końca

Recenzja książki: Jakub Małecki, „Ślady”

materiały prasowe
Małecki umiejętnie opowiada o intymności i codzienności.

„Ślady” są zbiorem portretów, które czytamy bardziej jak opowiadania niż powieść, zgodnie ze słowami jednej z postaci: życie jest bardziej zbiorem takich poszarpanych opowiadań. Te historie jednak tworzą całość, układają się w sagę rodzinną, sięgającą czasów wojny. A kluczowym momentem każdej jest śmierć. Oglądamy życie z perspektywy końca. Szczególnie ujmujące są tu portrety kobiet. Bożena nagle uświadamia sobie, że „tak wygląda koniec: jesteś stara i stoisz przy zlewie, obserwując to, co jeszcze żyje”. Zostaje w pamięci portret starego małżeństwa z pociągu, a także obraz codziennego małżeńskiego gestu, z którym nie wiadomo, co robić po śmierci jednej osoby. Kłopot z nową powieścią Małeckiego polega na tym, że do tej dojmującej wiwisekcji życia na końcu na siłę został doczepiony wątek trupa, który żyje w innych. Inaczej niż w „Dygocie”, gdzie było to konstrukcyjnie umotywowane, tutaj ten motyw wydaje się naiwny i wzięty z innej książki. Skoro śmierć jest najbardziej nadnaturalną rzeczą, jaka nas spotyka, po co na siłę szukać innych nadnaturalności? Chciałoby się, żeby Jakub Małecki, pisarz już dojrzały i świetny obserwator życia, podobnie jak choćby Łukasz Orbitowski, przeszedł na stronę realizmu. Już czas.

Jakub Małecki, Ślady, Wydawnictwo SQN, Kraków 2016, s. 298

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 44.2016 (3083) z dnia 25.10.2016; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Z perspektywy końca"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną