Recenzje książek: Zbigniew Herbert, "Mistrz z Delft i inne utwory odnalezione"; "Herbert nieznany. Rozmowy", oprac. Henryk Citko

Herbert w toku
Czego nie wiecie o Herbercie?

W czasach PRL Zbigniew Herbert marzył o napisaniu książki, która zniszczyłaby przypiętą mu przez krytykę gębę „estety i klasyka”. Lubił też podkreślać, że jako osoba prywatna jest kimś gorszym niż jako autor swych książek. Czy rzeczywiście? Z pewnością był kimś znacznie bardziej skomplikowanym. Można się o tym przekonać, czytając „wywrotowe” rozmowy z poetą z tomu „Herbert nieznany”, przeprowadzone na przestrzeni ponad 40 lat.

W książce znajdziemy historyczne już teksty, jak obszerną rozmowę z Adamem Michnikiem z 1980 r., stanowiącą próbę zarysowania własnej duchowej genealogii, rozliczenie z czasami stalinowskimi w wywiadzie udzielonym Jackowi Trznadlowi, który wszedł ostatecznie do „Hańby domowej”, czy pełne goryczy wypowiedzi dla „Tygodnika Solidarność” z lat 90. (w których m.in. zaatakował Czesława Miłosza). Ale równie ważne wydają się dziś inne, mniej znane rozmowy, w których odnajdziemy poglądy Herberta dosłownie na wszystko – od Boga i historii, poprzez Rosję i Amerykę, nową powieść i szkołę lwowsko-warszawską, na telewizyjnych talk-shows skończywszy. Czytelnik wierszy i esejów Herberta może być zaskoczony, jak często, obok powagi i błyskotliwej inteligencji, pisarz ujawnia dystans do siebie i poczucie humoru.

Równolegle z tomem rozmów ukazuje się drugi, z literackiego punktu widzenia jeszcze ważniejszy, zbiór „Mistrz z Delft i inne utwory odnalezione”. Na tom składają się teksty wydobyte z archiwum poety – wiersze, opowieści mitologiczne, eseje, zapiski z podróży, autokomentarze, portrety. Tekst tytułowy i inne eseje o malarzach holenderskich z cyklu „Mali mistrzowie” (który pierwotnie miał wejść do „Martwej natury z wędzidłem”) należą do najlepszych osiągnięć eseistyki Herberta.

Utwory, drukowane w ciągu ostatnich lat w „Zeszytach Literackich”, zostały pieczołowicie opracowane przez Barbarę Toruńczyk, która podkreśla, że tom odzwierciedla naturę twórczości poety jako „dzieła pracy nieustającej”, w którym podróże, lektury, doświadczenia zostały przetworzone w bezprecedensowe dzieło w toku. Nie było do tej pory książki, która pokazywałaby całego Herberta, we wszystkich jego sprzecznościach. Teraz jest – i to nie jedna, ale od razu dwie. I dobrze, by były czytane razem.
 

Zbigniew Herbert, Mistrz z Delft i inne utwory odnalezione, oprac. Barbara Toruńczyk, s. 212

  

Herbert nieznany. Rozmowy, oprac. Henryk Citko, s. 276, Fundacja Zeszytów Literackich, Warszawa 2008

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną