Książki

Trudne relacje

Recenzja książki: Stosunki polsko-izraelskie (1945-1967). Wybór dokumentów. Oprac. Szymon Rudnicki

Aż po dramatyczne zerwanie relacji

Tom zawiera 435 dokumentów. Otwiera go fragment exposé premiera Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej Edwarda Osóbki-Morawskiego na posiedzeniu Krajowej Rady Narodowej 2 stycznia 1945 r., a zamykana notatka mjr. E. Laskusa z 28 lipca 1967 r. o zachowaniu się władz izraelskich podczas ewakuacji Ambasady Polskiej w Tel Awiwie.

Do maja 1948 r., gdy powstało państwo Izrael, stosunki z rządem polskim utrzymywała Agencja Żydowska w Palestynie. „Obie strony - stwierdzają we wstępie wydawcy - traktowały swoje stosunki jako specjalne. Stąd zaangażowanie się przedstawicieli Polski w Organizacji Narodów Zjednoczonych na rzecz powstania państwa żydowskiego czy przymykanie oczu na nielegalną emigrację, a następnie zgodę na już legalną, pozwolenie wyjazdu z Polski żydowskich emigrantów z ZSRR, mimo niezadowolenia rządu tego kraju. Wreszcie limitowanie swoich stosunków z krajami arabskimi, z uwzględnieniem interesów Izraela. Prowadzono taką politykę, mimo że obciążała ona stosunki Polski z krajami arabskimi. Z kolei Agencji Żydowskiej, a następnie rządowi Izraela zależało na tych stosunkach ze względu na emigrację żydowską." Z Polski, a również z ZSRR, w czym władze polskie były bardzo pomocne.

Wybór dokumentów jest oczywiście subiektywny. Autorzy starali się ukazać całą złożoność stosunków polsko-izraelskich zakończonych dramatycznym ich zerwaniem przez Polskę w 1967 r. Opracowany został wzorowo, zgodnie z regułami obowiązującymi w tego typu wydawnictwach. Będzie dobrze służył zarówno historykom, jak i wszystkim tym, którzy historią się interesują. 

Stosunki polsko-izraelskie (1945-1967). Wybór dokumentów. Wybór i opracowanie Szymon Rudnicki, Marcos Sieber. Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Archiwum Państwowe Izraela, Warszawa 2009, s. 740. 

 

Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak Jarosław Kaczyński zbudował sobie sektę?

Dlaczego tak wiele osób tak bardzo wierzy w talenty, umiejętności, wiedzę, siłę moralną i osobiste przymioty, słowem – w nadzwyczajność Jarosława Kaczyńskiego?

Ewa Wilk
05.04.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną