Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Muzyka

Subtelność i moc

Recenzja płyty: Novika, "Lovefinder"

Materiały promocyjne
Klimat ciepłego, lekko tajemniczego erotyzmu

To już nie tylko miłe dla ucha dziewczęce miauczenie, tak charakterystyczne dla ambientowo-klubowej atmosfery płytowego debiutu Noviki sprzed czterech lat. Od tamtej pory artystka najwyraźniej wypracowała własny styl, i nie porzucając clubbingowych fascynacji i na jej nowym albumie słyszymy nie tylko delikatność i wokalną pieszczotę, ale też zdecydowanie i energię.

Płyta „Lovefinder” jest od początku do końca przemyślana, konstrukcyjnie spójna i – co najważniejsze – ma swój dramatyzm w przechodzeniu od liryzmu i wciągającej melodyki po niespokojne housowe brzmienia. Na pierwszy plan w każdej w zasadzie piosence wychodzi właśnie melodia, co w dziedzinie klubowo-tanecznej wcale nie jest oczywistością. Za to Novikę jako kompozytorkę trzeba docenić. A poza tym brawa za to, w czym zawsze była świetna: za trudny do opisania, a nieodparty w oddziaływaniu klimat ciepłego, lekko tajemniczego erotyzmu. Jest więc dobrze i oby tak dalej, Kasiu!

Novika, Lovefinder, Kayax

Polityka 6.2010 (2742) z dnia 06.02.2010; Kultura; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Subtelność i moc"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Co z uznaniem ukraińskiej Cerkwi? Pytamy metropolitę Sawę. „Teraz trwa wojna”

Rozmowa z metropolitą Sawą, zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, związanego z patriarchatem moskiewskim, o tym, dlaczego polscy prawosławni nie uznają niezależności Cerkwi w Ukrainie.

Katarzyna Kaczorowska
09.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną