Muzyka

Melodyjny jazgot Much

Recenzja płyty: Muchy, "Notoryczni debiutanci"

Jazgotliwa gitara i jasny głos wokalisty

Poznański zespół Muchy trochę przekornie nazwał swoją najnowszą, drugą w dorobku, płytę „Notoryczni debiutanci”. Z pewnością ten album utrzymany w klimatach gitarowego avant-popu niewiele ma wspólnego z debiutancką tremą. Ale też niewiele wspólnego z młodzieńczą skonnością do ryzyka.

Muchy idą szlakiem dość przewidywalnym, a piosenki są zagrane precyzyjnie i dopracowane w każdym calu. Dużo w tym inspiracji brytyjskich, jazgotliwa gitara i jasny głos wokalisty współgrają ze sobą bezbłędnie, no i wszystko jest bardzo spójne. Nie wiem nawet, czy nie za bardzo, bo mimo melodyjności niemal każdej z prezentowanych piosenek można odnieść wrażenie pewnej monotonii. To jest płyta, której nie da się zarzucić warsztatowych błędów, ale być może przydałoby się nieco zaskakującej, rockowej dezynwoltury.

Muchy, Notoryczni debiutanci, Sony

 

Polityka 8.2010 (2744) z dnia 20.02.2010; Kultura; s. 53
Oryginalny tytuł tekstu: "Melodyjny jazgot Much"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Tłukliwe dzieła sztuki

W poszukiwaniu dzieł sztuki – szczególnie tych z ceramiki czy szkła – nie trzeba koniecznie wybierać się do galerii czy na targi. Czasami wystarczy zajrzeć do kredensu babci.

Anna Maga
27.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną