Muzyka

Amerykański Kubek

Recenzja płyty: Smokin’ Joe Kubek and Bnois King, "Have Blues, Will Travel"

Muzycy proponują solidną dawkę klasycznego, elektrycznego teksaskiego bluesa

Na początek parę wyjaśnień. Po pierwsze, przydomek Smokin nie odnosi się do palenia papierosów, ale do stopnia atrakcyjności artysty. Po drugie, nazwisko Kubek nie oznacza, że Kubek jest Polakiem. Jest Amerykaninem. Po trzecie, jeżeli Smokin’ Joe Kubek coś firmuje, to oznacza, że również firmuje to jego muzyczny partner, wokalista Bnois King.

Gitarzysta Joe Kubek, po okresie współpracy m.in. z bluesmanem Freddiem Kingiem, postanowił rozpocząć działalność na własny rachunek. Wraz z wokalistą Bnois Kingiem stworzyli The Smokin’ Joe Kubek Band i w 1991 r. nagrali swą pierwszą płytę – „Steppin’ Out Texas Style”. Przez blisko 20 lat wspólnej pracy dorobili się dyskografii liczącej kilkanaście tytułów, spośród których najnowszy to „Have Blues, Will Travel”.

Kubek i King nie eksperymentują, nie ścigają się ze stylistycznymi innowatorami i proponują solidną dawkę klasycznego, elektrycznego teksaskiego bluesa. Malkontenci zapytają może, po co kupować jeszcze jedną porcję tego, co już znamy z poprzednich płyt? Choćby dlatego, że panowie K&K nadal są w formie, a środowisko miłośników bluesa należy do dość konserwatywnych i z ochotą słucha tego, co już wcześniej lubiło.

Smokin’ Joe Kubek and Bnois King, Have Blues, Will Travel, Alligator 2010

Polityka 25.2010 (2761) z dnia 19.06.2010; Kultura; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Amerykański Kubek"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Ciemne strony zakupowego szaleństwa

Choć w te święta oszczędzać jeszcze nie będziemy, moda na zakupowe szaleństwa powoli się kończy. Na drodze rozpasanej konsumpcji stają coraz głośniej wyrażane obawy o przyszłość. Zarówno naszych portfeli, jak i naszej planety.

Cezary Kowanda
03.12.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną