Muzyka

Dwie płyty cudów

Recenzja płyty: Wanda Wiłkomirska, "Maestra"

materiały prasowe
Czekamy na dalsze płyty. Wciąż mamy niedosyt.

Przeczytałam raz na amerykańskim forum skrzypcowym wypowiedź internauty o Wiłkomirskiej: „to najbardziej niedoceniana skrzypaczka XX w.”. To prawda. Mimo że istnieje wiele nagrań tej wspaniałej artystki, której kariera koncertowa niestety już jakiś czas temu dobiegła końca, zbyt rzadko się je przypomina. W Polsce każde ich wznowienie natychmiast znika z półek, co wydawcom powinno dać do myślenia. Cieszmy się więc z kolejnych wypuszczonych na rynek nagrań z archiwum Polskiego Radia.

W nowym albumie na pierwszej z płyt znajdują się wszystkie trzy sonaty Brahmsa wyśmienicie wykonane przez Wiłkomirską z towarzyszeniem, sztywnego nieco, Tadeusza Chmielewskiego. Na drugiej – nagrania trzech polskich koncertów skrzypcowych: dwóch Grażyny Bacewicz (V i VII) oraz – najpiękniejsze – Andrzeja Panufnika. Czekamy na dalsze płyty. Wciąż mamy niedosyt.

Wanda Wiłkomirska, Maestra, Polskie Radio

Polityka 28.2011 (2815) z dnia 07.07.2011; Afisz. Premiery; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Dwie płyty cudów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną