Muzyka

Jamajka zdobyta

Recenzja płyty: Star Guard Muffin, "Jamaican Trip"

materiały prasowe
Zespół Star Guard Muffin ma przed sobą przyszłość, chociaż sławę zdobył nieproporcjonalnie wcześnie.

Hitem zeszłego roku na polskich listach bestsellerów okazał się zespół reggae. Jak mówią złośliwi – dzięki publiczności złożonej z rasta-gimnazjalistów. Jak mówią przychylni – dzięki ciepłej manierze wokalnej Kamila Bednarka i sprawnym muzykom. Spójrzmy na to trzeźwo: zespół Star Guard Muffin ma przed sobą przyszłość, chociaż sławę zdobył nieproporcjonalnie wcześnie – dzięki sukcesom Bednarka w „Mam talent!”.

Telewizyjna skaza pozostanie na długo i nie zmaże jej pewnie łatwo nagranie nowego minialbumu (wraz z dodatkami to osiem utworów) w legendarnym studiu Tuff Gong na Jamajce. Ale cała wyprawa, której dokumentacją są utwory i dostępny w tym zestawie film dokumentalny, robi wrażenie. W bardzo udanym „Let’s Stop” zespołowi towarzyszy Capleton, jedna z największych gwiazd muzyki dancehall, bardziej tanecznej, nowocześniejszej brzmieniowo odmiany reggae. I w takim kierunku SGM powinni zmierzać.

Star Guard Muffin, Jamaican Trip, Lou&Rocked Boys/Rockers

Polityka 30.2011 (2817) z dnia 19.07.2011; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Jamajka zdobyta"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rowling? Jaka Rowling? Harry Potter i autorka non grata

Huczne obchody 20. rocznicy premiery filmu „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” były okazją do wspomnień i wzruszeń. Zabrakło tej, od której wszystko się zaczęło – J.K. Rowling. Zapomnieli o autorce?

Marcin Zwierzchowski
16.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną