Muzyka

W ostrogach

Recenzja płyty: Zakopower, "Boso"

materiały prasowe
To co jest przebojem wakacji? – zaskoczyli mnie koledzy w pracy. Właśnie to!

Odpowiedź na to pytanie zwykle kosztuje recenzenta sporo wstydu, ale tym razem proszę się nie uprzedzać. Lista bestsellerów OliS nie daje wątpliwości co do świetnego przyjęcia płyty „Boso” grupy Zakopower, a ja mogę powiedzieć, że całkowicie rozumiem, ba, nawet popieram vox populi.

Grupa Sebastiana Karpiela Bułecki okrzepła, pracuje z sygnalizowaną w nazwie mocą, a piosenki, napisane w większości przez Mateusza Pospieszalskiego, trzymają wysoki poziom – też tak jak sugeruje to nazwa. Pełen liryzmu klimat utrzymuje w ryzach sekcja rytmiczna, chroniąc emocjonalne, melodyjne frazy przed zapędzeniem się na terytorium muzycznej cepelii. Zakopower to w praktyce dwa zespoły – grupa góralska i sprawny kolektyw rockowy – które nauczyły się żyć ze sobą w symbiozie. Ostrożnie zmieniają się, budując nastrój, a łączą siły w wybuchowych refrenach.

Zakopower, Boso, Kayax

Polityka 32.2011 (2819) z dnia 02.08.2011; Afisz. Premiery; s. 61
Oryginalny tytuł tekstu: "W ostrogach"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną