Muzyka

Inaczej niż Rihanna

Recenzja płyty: Alabama Shakes, "Boys and Girls"

materiały prasowe
Repertuar, który proponują na „Boys&Girls”, choć wykonywany bardzo współcześnie, przynosi więc oczywiste odniesienia do rock and rolla, soulu, R&B.

Powierzchowna analiza rewolucyjnych i nowatorskich przedsięwzięć w dziedzinie popularnego grania i śpiewania wykazuje, że w zasadzie wszystko już było, tyle że może nieco inaczej opakowane. Tym większa pochwała należy się artystom, którzy otwarcie przyznają się do tego, że inspirują ich dokonania słynnych poprzedników. Do grupy tej można zaliczyć pochodzący z Alabamy, założony w 2009 r., zespół o nazwie – a jakże – Alabama Shakes. Wokalistka Brittany Howard i towarzyszący jej muzycy na swojej nowej płycie „Boys &Girls” proponują nam 11 premierowych utworów, ale nieobce im jest śpiewanie coverów. W pewnym okresie swej niedługiej kariery wykonywali przeboje takich gigantów, jak James Brown, Otis Redding czy nawet Led Zeppelin i T.Rex. Repertuar, który proponują na „Boys&Girls”, choć wykonywany bardzo współcześnie, przynosi więc oczywiste odniesienia do rock and rolla, soulu, R&B. Zachwalając ich, pozwolę sobie ukraść niezwykle trafne sformułowanie z recenzji Martina Astona z BBC: „To R&B, ale nie taki, który zna Rihanna”. Od siebie dodam – i całe szczęście.

Alabama Shakes, Boys and Girls, Rough Trade

Polityka 20.2012 (2858) z dnia 16.05.2012; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Inaczej niż Rihanna"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną