Muzyka

Produkcja rodzinna

Recenzja płyty: Hacienda, "Shakedown"

materiały prasowe
Mamy do czynienia z bardzo przyzwoitymi, oryginalnymi i zróżnicowanymi kompozycjami.

Zespół Hacienda pochodzi z San Antonio w Teksasie i jest przedsięwzięciem rodzinnym. W skład grupy wchodzą trzej bracia Villanueva – Abraham (klawisze), Rene (bas) i Jaime (perkusja), oraz ich kuzyn, gitarzysta Dante Schwebel. Młodzi członkowie Haciendy, podobnie jak ich starszy kolega Chris Robinson, nie odcinają się od tradycji amerykańskiej muzyki i w swojej twórczości nawiązują do stylistyki lat 60. i 70., dostosowując współczesne brzmienie do piosenek przypominających dawne kompozycje soulowe czy wręcz popowe. Wielkim wsparciem dla Haciendy jest współpraca z gwiazdą zespołu The Black Keys Danem Auerbachem, który stał się nie tylko odkrywcą grupy, ale też został producentem ich płyt. Najnowszy, trzeci album Haciendy nosi tytuł „Shakedown”. Muzycy nie poddają się całkowicie wpływowi producenta. Ich brzmienie jest mniej surowe od TBK, a w ich wokalu słychać więcej delikatności. Do tego mamy do czynienia z bardzo przyzwoitymi, oryginalnymi i zróżnicowanymi kompozycjami.

Hacienda, Shakedown, Collective Sounds

Polityka 30.2012 (2868) z dnia 25.07.2012; Afisz. Premiery; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Produkcja rodzinna"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną