Muzyka

Intrygująca sztuka hałasu

Recenzja płyty: Semantik Punk, "Abcdefghijklmnoprstuwxyz"

materiały prasowe
Fama, że legendarny Ross Robinson, współautor sukcesów Sepultury, Korna, Limp Bitzkit i Slipknota, jest producentem płyty polskiego zespołu, mocno poruszyła środowisko rodzimych fanów ciężkiego rocka.

Nie wiadomo, ilu z nich, po przesłuchaniu nagranego w Los Angeles dzieła Semantik Punk, przyjęło płytę z należytym entuzjazmem, bo oferta warszawskiego zespołu, znanego wcześniej jako Moja Adrenalina, zdecydowanie bardziej należy do sfery wyrafinowanej awangardy (postawangardy?) niż do najbardziej nawet prowokującej sceny rockowej. Owszem, w „Abc…” bez trudu znaleźć można charakterystyczne cechy noise’u, a nawet dyskretne znamiona free jazzu i współczesnych odmian muzyki improwizowanej, ale tak naprawdę dokonanie Semantik Punk nie wyczerpuje się wyłącznie w hałaśliwych dźwiękach.

„Abc…” jest bowiem próbą radykalnego podważenia potocznie akceptowanego statusu muzyki, czy to jako „parawanu dźwięku”, czy fetysza; jest – jak sugeruje nazwa zespołu – rodzajem rewolty semantycznej. Muzyka nie musi ani „umilać czasu”, ani nawet „znaczyć”, może natomiast oddziaływać samą formą – także hałasem, potokiem słów i głosek wykrzykiwanych do mikrofonu. Dajmy sobie szansę, posłuchajmy jeszcze… i jeszcze.

 

Semantik Punk, Abcdefghijklmnoprstuwxyz, Narodowe Centrum Kultury/Lado ABC

Polityka 05.2013 (2893) z dnia 29.01.2013; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Intrygująca sztuka hałasu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną