Muzyka

Metal oswojony

Recenzja płyty: Adelitas Way, „Getaway”

materiały prasowe
Wszystko porządnie zagrane i zaśpiewane i, zakładając przychylność stacji radiowych, z szansą na nie tylko niszowy, ale i komercyjny sukces.

Muzyczna scena w Las Vegas kojarzy się przede wszystkim z lukratywnymi kontraktami mainstreamowych gwiazd bawiących publiczność w słynnych kasynach. Mocniejsze gitarowe granie pozostaje tam w cieniu popowego blichtru i chyba dotąd jedynie grupa The Killers zdołała umieścić Las Vegas na amerykańskiej rockowej mapie. Od kilku lat podobną próbę podejmuje z pewnymi sukcesami tamtejszy zespół Adelitas Way. Kilka tygodni temu grupa wydała swoją czwartą już płytę, „Getaway”. Muzycy nie mają żadnych nowatorskich zapędów, a wokalista Rick DeJesus wraz kolegami powtarza na kilka sposobów znane schematy rockowe. Nie znaczy to jednak, że płyta jest nudna. Muzyka Adelitas Way to nieco oswojony metal, a w piosenkach bez trudu można odnaleźć melodię. Wszystko porządnie zagrane i zaśpiewane i, zakładając przychylność stacji radiowych, z szansą na nie tylko niszowy, ale i komercyjny sukces.

Adelitas Way, Getaway, Fuel

Ocena: 3,5/6

Polityka 20.2016 (3059) z dnia 10.05.2016; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Metal oswojony"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Dzisiejsza bieda jest inna. Pieniądze jej nie przegonią

Według GUS bieda jest w Polsce marginesem: w skrajnym ubóstwie żyje nieco ponad 4 proc. Polaków i tylko 6,5 proc. rodzin wielodzietnych. 500 plus poprawiło statystyki finansowe, ale ci naprawdę najubożsi bardziej niż pieniędzy potrzebują ludzkiej pomocy.

Juliusz Ćwieluch
26.03.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną