Muzyka

Zdrowy eklektyzm

Recenzja płyty: Seth Walker, „Got to Get Back”

materiały prasowe
To płyta eklektyczna, na której znajdziemy obok siebie nie tylko bluesa, ale również soul, jazz, gospel i pop.

Jesienią, kiedy pojawia się na rynku muzycznym szczególnie dużo nowych tytułów, melomani mają problem z wyborem, a mniej znani bądź słabiej promowani artyści – problem z dotarciem do nich. Tego typu kłopot może mieć Seth Walker ze swoją najnowszą płytą „Gotta Get Back”. Amerykański gitarzysta i wokalista kojarzony jest przede wszystkim z bluesem, ale tu mamy raczej podsumowanie różnorakich wpływów, jakim podlegał w okresie dorastania. To płyta eklektyczna, na której znajdziemy obok siebie nie tylko bluesa, ale również soul, jazz, gospel i pop. Nie ma współczesnego potencjału komercyjnego, za to wyróżnia ją jakość muzyki, jakże odległa od mechanicznie powielanych hitów-jednodniówek. Warto zwrócić na nią uwagę, choćby ze względu na takie utwory, jak przebojowy „Fire in the Belly” czy pięknie rozwijający się „The Sound of Your Voice”, z bogato zaaranżowaną sekcją smyczków.

Seth Walker, Got to Get Back, Royal Potato

Polityka 42.2016 (3081) z dnia 11.10.2016; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Zdrowy eklektyzm"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Butelki z benzyną w formacie JPG, czyli sztuka protestu

Od kilkunastu lat chodzę na demonstracje dopominające się o prawa kobiet czy mniejszości. Grzecznie już było – mówi grafik Jarek Kubicki, twórca plakatów, które stały się wizualnymi symbolami obecnego protestu.

Jakub Knera
28.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną