Muzyka

W tym chaosie jest metoda

Recenzja płyty: Wojtek Mazolewski, „Chaos pełen idei”

materiały prasowe
Płyta wielce intrygująca i wbrew tytułowi tylko pozornie chaotyczna.

Pomysł na pozór prosty i ograny: zaprosić rozmaitych artystycznych gości, ponagrywać z nimi parę coverów mniej lub bardziej znanych i umieścić to wszystko na jednej płycie. I tak niby Wojtek Mazolewski, znakomity basista i lider Pink Freud, zrobił. Nie otrzymaliśmy jednak składanki, ale… płytę wielce intrygującą i wbrew tytułowi tylko pozornie chaotyczną. Mamy tu bowiem najróżniejsze wyjściowe kompozycje: od „Vademecum skauta” Lady Pank po „Bombtrack” Rage Against The Machine, całkiem nowe, jak „Organizmy piękne” Justyny Święs, i stare, jak „White Rabbit” Jefferson Airplane. Utwory stanowią jednak rodzaj pretekstu do artystycznej dekonstrukcji („Bombtrack. Twoi idole” z udziałem Vienia) albo początek wariacji wokół wybranego stylu (bluesowy „Angel of the Morning” z Natalią Przybysz). Jest też coś innego, co całą tę rozmaitość spaja dodatkowo – jazzowy temperament Wojtka Mazolewskiego, który daje o sobie znać zarówno w aranżacjach, jak i w wykonaniach. Mozaika to jednak układ, a nie chaos.

Wojtek Mazolewski, Chaos pełen idei, Agora

Polityka 49.2016 (3088) z dnia 29.11.2016; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "W tym chaosie jest metoda"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Ludwika i Henryk Wujcowie – człowieka porządnego portret podwójny

Próbując zdefiniować dobro, ludzie powinni przede wszystkim ustalić, czego nie wolno, choć niby nie powinno się zaczynać od zakazów.

Katarzyna Czarnecka
27.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną