Muzyka

Ponadczasowo i nastrojowo

Recenzja płyty: Robin Trower, „Time and Emotion”

materiały prasowe
Wspaniały, tchnący spokojem nastrój i zniewalające brzmienia gitary to wielkie zalety tego ponadczasowego albumu.

Dla niektórych tzw. muzycznych legend najlepszym rozwiązaniem jest przyjmowanie hołdów i tantiem za wznowienia dawnych przebojów. Są jednak artyści, którzy regularnie przypominają publiczności, że są niezmiennie w mistrzowskiej formie. Takim muzykiem jest Robin Trower. Jego trwająca już ponad pół wieku kariera, najpierw zespołowa (m.in. w najlepszym okresie grupy Procol Harum), a w końcu solowa, dokumentowana jest szeregiem doskonałych płyt, spośród których najnowsza nosi tytuł „Time and Emotion”.

Robin Trower, Time and Emotion, V12

Polityka 31.2017 (3121) z dnia 01.08.2017; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Ponadczasowo i nastrojowo"
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Arabowie szukają mistrzów

Siła nauki arabskiej w okresie klasycznym to otwartość na zmiany, ale też zwykła ciekawość świata.

Mateusz Wilk
06.05.2014