Recenzja płyty: Queens of the Stone Age, „Villains”

Pokaz mody
Nowy album zrealizowany został z rozmachem, ale potyka się na szczegółach przeróżnych stylizacji.
Matador/materiały prasowe

Grupa Queens of the Stone Age od 20 lat broni honoru starego ciężkiego rocka. Ale w nowej formule. Bo znana jest też z tego, że właściwie cały czas stopniowo zmienia kurs, jak gdyby jej lider Josh Homme usiłował znaleźć obszary, gdzie ta wrażliwość z rockowej epoki kamiennej zazębia się z gustami szerszej publiczności. „Villains” nieco zbyt czytelnie podąża za modą, co sugerował już zapowiadający album singlowy „The Way You Used To Do” – atrakcyjny, z brzmieniem karkołomnie krzyżującym AC/DC z Muse.

Queens of the Stone Age, Villains, Matador

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj