Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Łabędzi śpiew

Ostatnia płyta wielkiego saksofonisty.

Michael Brecker zmarł 13 stycznia, mając niecałe 58 lat. Był samą muzyką, samym jazzem, barwnym i radosnym. Przez dwa lata umierał na białaczkę. Ale co jakiś czas wracał do gry, do życia. Miał przyjechać w zeszłym roku do Polski (bywał tu chętnie z Brecker Brothers i Steps Ahead) – nie udało się.

Teraz dostajemy ostatnią płytę wielkiego saksofonisty, ostatnią – zgodnie z tytułem – podróż, wynik niesamowitego zrywu energii i kreatywności. Dokonał go w sierpniu zeszłego roku wraz z istnym dream teamem: pianistami Herbie’em Hancockiem i Bradem Mehldauem, gitarzystą Patem Methenym, perkusistą Jackiem DeJohnette i basistą Johnem Patituccim.

Ta płyta będzie z pewnością uważana za jedną z ważniejszych we współczesnej historii jazzu. Wszystkie utwory są autorstwa Breckera. Uderzają pogodą ducha i miłością do życia; jednocześnie jednak wyczuwa się, że artysta chce tą muzyką wypowiedzieć skondensowane, precyzyjne przesłanie.

Melancholię wyczuwa się tylko w powolnym, nastrojowym utworze „When Can I Kiss You Again?” – to pytanie, jakie zadał Michaelowi w szpitalu syn, kiedy nawet rodzinie zabroniono kontaktu fizycznego z artystą. Ten utwór jest jak ostatni pocałunek.

Michael Brecker, Pilgrimage, Wa Records/Universal 2007

Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Kleszcz: pospolity, łąkowy, afrykański. Dlaczego nam grożą i jak się ich pozbyć

Wiktoria Romanek z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego opowiada „Polityce” o tym, jak rozróżnić kleszcze, o Narodowym Kleszczobraniu oraz tym, co robić, gdy znajdziemy kleszcza wbitego w nasze ciało lub ciało naszego czworonożnego przyjaciela.

Maciej Jaźwiecki
16.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną