Muzyka

Sam na sam z fortepianem

Recenzja płyty: Włodek Pawlik, Grand Piano

Rozmowa z instrumentem

Włodek Pawlik jest artystą wszechstronnym i płodnym. Zaraz po ukazaniu się jego świetnej płyty „Tykocin”, będącej dokumentacją projektu zrealizowanego z udziałem orkiestry i wybitnego amerykańskiego trębacza Randy Breckera, wchodzi na rynek jego dwupłytowy album solowy. Pawlik nagrał w swojej karierze już cztery płyty solowe, forma taka stała się więc poniekąd jego specjalnością.

Jego solowe granie odsłania także gatunkową wszechstronność muzyczną – Pawlik ma formację i klasyczną, i jazzową, korzenie jego muzykowania leżą nie tylko w pianistyce typu Jarretta czy Corei, ale bardziej może nawet jeszcze w muzyce Prokofiewa, Szymanowskiego (w jednym z utworów „Grand Piano” pojawia się temat jednej z „Pieśni kurpiowskich”), czasem nawet Chopina. Ale nie brak i nawiązań do innych muzycznych podróży: amerykańskich, a nawet afrykańskich. Przede wszystkim to jednak swobodna rozmowa z instrumentem-przyjacielem, jak kiedyś wyraził się sam pianista: „odwzajemniona w muzyce samotność, która staje się pełnią przy pierwszym dotknięciu klawiatury”.

Włodek Pawlik, Grand Piano, Arms 2008 

 

 

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Do jakiej klasy społecznej należysz?

Podział na klasy tworzy coraz trudniej porozumiewające się światy, oddzielone od siebie niczym zamknięte osiedla. Przemianami społecznymi w Polsce rządzi reguła św. Mateusza, głosząca, że bogatym będzie dodane.

Edwin Bendyk
23.04.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną