Muzyka

Czyj Niemen?

Recenzja składanki: Nasz Niemen

Reprezentatywna próbka uniwersalnej przebojowości

Oczywiście, Niemen jest nasz polski, ogólnonarodowy, więc logicznie nie ma co się czepiać Agory, że wydała płytę pod takim właśnie tytułem. 20 największych przebojów, od „Włóczęgi” po „Dziwny jest ten świat”, czyli „Nasz Niemen”. A jednak dziś, pięć lat po śmierci Czesława Niemena, już spieramy się o kanon jego dorobku. Jedni wolą Niemena „hitowego”, dla innych poważna twórczość artysty zaczyna się od „czerwonego” albumu nagranego z jazzmanami. On sam miał sceptyczny stosunek do swoich wczesnych, melodyjnych piosenek, ale przecież to one przetrwały, a nie eksperymenty z muzyką elektroniczną. Na tle dzisiejszego deficytu melodyjności „Wspomnienie” czy „Sen o Warszawie” to perełki kompozytorskie i nic nie szkodzi, że wtedy, kiedy powstawały, Niemen był zapatrzony w swoich idoli zza oceanu. Te 20 piosenek to wybitnie reprezentatywna próbka uniwersalnej przebojowości – nikt wcześniej i później nie zrobił tego lepiej.

Nasz Niemen, Agora, 2009

Reklama

Czytaj także

Kultura

Wojciech Marczewski o wolności od kina

Moje pokolenie nie sprawdziło się. To, co zaproponowało, jest odrzucane – mówi reżyser filmowy Wojciech Marczewski w przeddzień swojej retrospektywy na łódzkim festiwalu Transatlantyk.

Janusz Wróblewski
07.07.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną