Muzyka

Jak Czesław śpiewał

Recenzja płyty: Czesław Śpiewa, "Songs for the Gatekeeper"

Zaskakujący muzyczny background Mozila

Songs for the Gatekeeper” jest nową płytą Czesława Mozila (Czesław Śpiewa), tyle że... nagraną cztery lata temu z już nieistniejącym duńskim zespołem Tesco Value. Wcześniej z różnych powodów materiał nie mógł się ukazać, a szkoda, bo świetnie pokazuje dość zaskakujący muzyczny background Mozila.

Wizerunek Czesława jako estradowego naturszczyka kokietującego publikę ludową prostotą musi zostać skorygowany, bo na „Songs For The Gatekeeper” mamy do czynienia z artystycznym wyrafinowaniem, dystansem do formy i wyraźną tendencją do twórczych poszukiwań. Folku prawie tu nie ma (może poza piosenką „Proszę się nie bać”, jedyna zaśpiewana po polsku), jest za to dużo gatunkowej mieszanki, którą spaja pojemna formuła ballady.

No i wokal, bardzo dobry, kto wie, czy nie lepszy od tego z zeszłorocznego hitowego albumu „Debiut”.
 

Czesław Śpiewa, Songs for the Gatekeeper, Mystic Prod
 

  

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Wojewódzki z Matą o „Patointeligencji” i „Patoreakcji”

Mata, autor „Patointeligencji”, który właśnie opublikował nowy utwór z równie mocnym tekstem: – Społeczną rolą artysty czasami jest wystawienie się na strzał. Ja się czuję z tym dobrze, to zamieszanie czemuś służy.

Kuba Wojewódzki
03.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną