Muzyka

Trzy razy Bacewicz

Recenzja płyty: Joanna Kurkowicz, Polish Radio Symphony Orchestra, Łukasz Borowicz - Grażyna Bacewicz, Violin Concertos Nos 1, 3 and 7

Ta płyta to dobry towar eksportowy.

Coraz częściej poznajemy polskich muzyków, gdy odniosą najpierw sukces za granicą. Joanna Kurkowicz pochodzi z Lublina, ukończyła Akademię Muzyczną w Poznaniu i od 1992 r. mieszka w Stanach Zjednoczonych. Po studiach na University of Massachusetts i w New England Conservatory działała jako solistka, kameralistka i koncertmistrzyni orkiestr (obecnie w Boston Philharmonic i Berkshire Symphony); prowadzi też klasę skrzypiec w Tufts University.

Nagrana w Polskim Radiu płyta z jej wykonaniem trzech koncertów Grażyny Bacewicz z Polską Orkiestrą Radiową pod batutą Łukasza Borowicza (i z popularną orkiestrową Uwerturą w uzupełnieniu) ukazała się ostatnio nakładem brytyjskiej wytwórni Chandos, ma więc łatwiejsze wejście na rynki światowe, dzięki czemu więcej osób pozna te świetne utwory, mimo różnic stylistycznych (atonalny VII Koncert z 1965 r. obok nawiązującego do Szymanowskiego i muzyki góralskiej II Koncertu z 1948 r.), zdradzających to samo niezwykle sprawne pióro kompozytorskie. Skrzypaczka interpretuje tę muzykę z zadziornością, ale i śpiewnością w częściach powolnych, zachwycając pięknym dźwiękiem (skrzypce Guarneriego!). Orkiestra współpracuje z nią godnie. Ta płyta to dobry towar eksportowy.

Joanna Kurkowicz, Polish Radio Symphony Orchestra, Łukasz Borowicz, Grażyna Bacewicz, Violin Concertos Nos 1, 3 and 7, Chandos 2009 

 

Polityka 30.2009 (2715) z dnia 25.07.2009; Kultura; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Trzy razy Bacewicz"
Reklama

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki – trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną