Teatr

Lekki, ale ważny

Recenzja spektaklu: „Cezary idzie na wojnę”, reż. Cezary Tomaszewski

Czworo (z pięciu) wcieleń tytułowego Cezarego na wojnie prywatnego z publicznym Czworo (z pięciu) wcieleń tytułowego Cezarego na wojnie prywatnego z publicznym Patrycja Mic / materiały prasowe
Półtorej godziny świetnej, ciężkiej pracy aktorów, której efektem jest lekki, ale ważny spektakl.

Druga odsłona projektu Komuny//Warszawa zatytułowanego „Przed wojną/Wojna/Po wojnie”, inspirowanego powrotem wojennej i militarnej retoryki w Polsce przynosi campową rewię, dowcipną i poruszającą jednocześnie. Cezary Tomaszewski, bazując na własnej biografii, pokazał przy pomocy piątki wspaniałych performerów (pianistki Weroniki Krówki i tancerzy-śpiewaków: Michała Dembińskiego, Oskara Malinowskiego, Bartosza Ostrowskiego i Łukasza Stawarczyka) – a także „Symfonii wojennej” Szostakowicza, pieśni ze „Śpiewnika domowego” Moniuszki oraz wariacji na temat choreografii „Popołudnia Fauna” Niżyńskiego – zderzenie ideałów z rzeczywistością.

Cezary idzie na wojnę, scen. i reż. Cezary Tomaszewski, Komuna//Warszawa

Polityka 39.2017 (3129) z dnia 26.09.2017; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekki, ale ważny"

Czytaj także

Świat

Ghislaine Maxwell, kobieta, która pomogła Epsteinowi zbudować harem

Córka brytyjskiego magnata prasowego miała werbować dla swojego przyjaciela Jeffreya Epsteina młode, przeważnie nieletnie dziewczęta. Jak absolwentka Oxfordu mogła wejść w tę rolę?

Tomasz Zalewski
18.08.2019