Teatr

Obok normy

Recenzja spektaklu: „next to normal”, reż. Jacek Mikołajczyk

„next to normal”, reż. Jacek Mikołajczyk „next to normal”, reż. Jacek Mikołajczyk Michał Heller / materiały prasowe
Największym problemem warszawskiego spektaklu jest rockowa stylistyka.

Nagrodę Pulitzera dla dramatu i docenienie na Broadwayu kameralnej, musicalowej wersji „next to normal” zawdzięcza przede wszystkim podjęciu ważnego społecznie tematu. Główna bohaterka, Diana Goodman, cierpi na chorobę dwubiegunową – a wraz z nią jej mąż i dorastająca córka. Okresy euforii i manii sąsiadują z epizodami depresji. Leki ogłuszają, odbierają poczucie bycia sobą. Kolejni psychiatrzy na początku budzą nadzieję, a gdy terapia nie skutkuje, poczucie beznadziei i pragnienie skrócenia mąk wracają ze zdwojoną siłą. Trauma, która aktywowała chorobę, nie chce odpuścić. To dobry materiał aktorski i Katarzyna Walczak wykorzystuje go do stworzenia poruszającej roli. Dobry – bo nieoczywisty – jest też finał i uwaga, że miłość najbliższych może być także ciężarem ponad siły. Gorzej, bo dość stereotypowo, napisane zostały role reszty rodziny: wspierającego męża, a zwłaszcza córki – zbuntowanej nastolatki przeżywającej pierwszą miłość i cierpiącej z powodu braku opiekuńczej matki (jest też obowiązkowy motyw szkolnego balu). Ale największym problemem warszawskiego spektaklu jest rockowa stylistyka „next to normal”. W niewielkiej Syrenie głośna, dudniąca muzyka i aktorzy śpiewający niemal na krzyku wzmacnianym przez mikroporty utrudniają podążanie za historią. A może to zabieg artystyczny, mający dać widzom szansę głębszego wczucia się w stan emocjonalny bohaterów?

Tom Kitt, Brian Yorkey, next to normal, reż. Jacek Mikołajczyk, Teatr Syrena w Warszawie

Polityka 17/18.2019 (3208) z dnia 23.04.2019; Afisz. Premiery; s. 123
Oryginalny tytuł tekstu: "Obok normy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Patrząc na Chiny

Im bliżej końca XX w., tym Chiny częściej przypominały się Zachodowi, Zachód ma jednak nieodmiennie kłopoty ze zrozumieniem Chińczyków. Jakie są te Chiny w oczach Zachodu?

Krzysztof Kardaszewicz
13.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną