Teatr

Stara Rzeźnia Polska

Recenzja spektaklu: „Hamlet”, reż. Maja Kleczewska

„Hamlet”, reż. Maja Kleczewska „Hamlet”, reż. Maja Kleczewska Magda Hueckel / materiały prasowe
Piękne obrazy, świetni aktorzy, wspaniałe, „krzyczące” miejsce i utarte prawdy. Mało to czy dużo?

O niezwykłości tej inscenizacji decyduje przede wszystkim miejsce. Stara Rzeźnia od 1900 r. przez kolejne dekady była miejską rzeźnią, dziś opuszczona służy często artystom. Zbigniew Libera zniszczone posadzki i ściany obłożył kolorowymi dywanami, w jednej części postawił stół, w innej łóżko i szafę, w kolejnej podest dla aktorów. Tak powstał polski Elsynor, palimpsest z przeświecającymi kolejnymi warstwami naszej historii. Następną dodaje międzynarodowa obsada – symbol dzisiejszej, coraz bardziej wielonarodowej i wielokulturowej Polski (i Europy). Hamleta gra znaleziony w Teatrze Muzyczno-Dramatycznym im. Iwana Franki w Iwano-Frankiwsku Roman Lutskyi, królową Gertrudę – Alona Szostak, aktorka rosyjskiego pochodzenia, od lat związana z polskimi scenami. Polski miesza się z ukraińskim i rosyjskim. Zaś w finale do głosu dochodzą niemi dotąd aktorzy reprezentujący kultury pozaeuropejskie – Flaunnette Mafa, Gamou Fall i Mandar Purandare grają wspólnie Fortynbrasa, który przejmuje władzę po serii (pośpiesznie odegranych) morderstw i samobójstw na królewskim dworze.

William Shakespeare, Hamlet, reż. Maja Kleczewska, Teatr Polski w Poznaniu

Polityka 25.2019 (3215) z dnia 17.06.2019; Afisz. Premiery; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Stara Rzeźnia Polska"

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019