Teatr

Flet à la Olbiński

Recenzja spektaklu: „Die Zauberflöte”, reż. Giovanny Castellanos

„Die Zauberflöte”, reż. Giovanny Castellanos „Die Zauberflöte”, reż. Giovanny Castellanos pryzmat.net.pl / materiały prasowe
Powstało przedstawienie dla dorosłych i dla dzieci, tym bardziej że dialogi mówione są po polsku.

Choć reżyserem nowej wersji „Czarodziejskiego fletu” w WOK jest Kolumbijczyk mieszkający w Polsce, współpracownik m.in. Krystiana Lupy i Andrzeja Wajdy, to największe piętno odcisnął na nim autor scenografii Rafał Olbiński. Ową scenografią są bowiem w większości animowane projekcje w stylistyce charakterystycznej dla znanego plakacisty. Jednak w tym wydaniu mają one więcej wdzięku i dowcipu, są bardziej bajkowe. Dopasowane są do nich również bajkowe stroje autorstwa Marcina Łobacza, młodego projektanta mody, który ubierał już Cher czy Rihannę. Wdzięczne są zwłaszcza kostiumy Królowej Nocy oraz Papagena i Papageny. Powstało przedstawienie dla dorosłych i dla dzieci, tym bardziej że dialogi mówione są po polsku (zwykle wykonuje się je w języku oryginału – po niemiecku). Co więcej, muzycznie spektakl też jest atrakcyjny. Dobre są właściwie wszystkie główne postaci: Pamina (Ingrida Gapova) i Tamino (Aleksander Kunach), Papageno (Artur Janda), Królowa Nocy (Joanna Moskowicz) i Sarastro (Krzysztof Borysiewicz), także poboczne role są na poziomie. Orkiestrę prowadzi z wyczuciem Marcin Sompoliński. Po poprzedniej, nieudanej premierze „Wesela Figara” to miła odmiana w tym miejscu.

Wolfgang Amadeus Mozart, Die Zauberflöte, reż. Giovanny Castellanos, Warszawska Opera Kameralna

Polityka 26.2019 (3216) z dnia 25.06.2019; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Flet à la Olbiński"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną