W małym dworku
Dlaczego nie warto omijać mniej znanych polskich kolekcji i zbiorów i gdzie ich szukać?
Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie
Dzięki uprzejmości wydawnictwa BOSZ/materiały prasowe

Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie

Madonna Andrea della Robbia w Muzeum Parafialnym w Łasku
Dzięki uprzejmości wydawnictwa BOSZ/materiały prasowe

Madonna Andrea della Robbia w Muzeum Parafialnym w Łasku

Muzeum - Zamek w Łańcucie, stajnie i wozownia
Dzięki uprzejmości wydawnictwa BOSZ/materiały prasowe

Muzeum - Zamek w Łańcucie, stajnie i wozownia

Muzeum Zabawek Bajka w Krynicy-Zdroju
Dzięki uprzejmości wydawnictwa BOSZ/materiały prasowe

Muzeum Zabawek Bajka w Krynicy-Zdroju

Polityka

Muzea literatów.

Zacznijmy od muzeów biograficznych. Są skrojone na ludzką miarę; zwiedzanie ich nie męczy. Rzecz jasna sporo takich miejsc znamy, głównie ze szkolnych wycieczek: Oblęgorek Sienkiewicza, Nagłowice Reja, Stawiska Iwaszkiewiczów, Pranie Gałczyńskiego, Czarnolas Kochanowskiego, Kąśna Paderewskiego.

Warto zajrzeć do Romanowa (woj. lubelskie), w którym wychowywał się u dziadków Józef Ignacy Kraszewski. Dwór kilka razy płonął, po raz ostatni podpalony przez radzieckich zbiegów z niemieckiego obozu w 1943 r. Niegdyś znajdował się w nim niezwykle bogaty zbiór książek i dzieł sztuki zgromadzonych przez brata pisarza – Kajetana. W 1913 r. ta kolekcja została rozparcelowana między kilka muzeów, ale to, co dziś można tam zobaczyć, też zasługuje na uwagę: nieco osobistych pamiątek po Kraszewskim, blisko 150 wykonanych przez niego rysunków i obrazów, rękopisy, unikatowe wydania jego powieści. A wokół dworku piękny zespół ogrodowy z wieloma drzewami mogącymi pamiętać (gdyby potrafiły) małego Ignacka.

Wrażenie robi muzeum kultowego niegdyś wśród młodzieży pisarza podróżnika Arkadego Fiedlera w Puszczykowie (wielkopolskie). A to za sprawą tysięcy pamiątek przywiezionych przez niego z licznych podróży do najdalszych zakątków świata. Interesująca jest też rodzinna siedziba Emila Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym (małopolskie), także za sprawą zgromadzonej przez pisarza znaczącej kolekcji obrazów oraz wielu osobistych pamiątek po twórcy. A także poświęcone Witoldowi Gombrowiczowi we Wsoli (mazowieckie; to tu napisał „Ferdydurke”) i Marii Dąbrowskiej w jej rodzinnym Russowie (wielkopolskie). Ciekawe jest muzeum poświęcone Julianowi Przybosiowi zlokalizowane w XIX-wiecznej chałupie we wsi Gwoźnica Górna (podkarpackie).

Domy malarzy i rzeźbiarzy.

Króluje tu Jan Matejko, z którego życiem i twórczością zapoznać się można nie tylko w Domu Matejki w Krakowie, ale też w niewielkich, poświęconych mu małopolskich muzeach w Krzesławicach (jego dawna, letnia pracownia) i w Nowym Wiśniczu (bywał tu u rodziny). W budynku, w którym przyszedł na świat, mieści się muzeum rysownika Stanisława Noakowskiego (Nieszawa, kujawsko-pomorskie), a w domu, w którym osiadł – Juliana Fałata (Bystra, śląskie). To zresztą z tamtych okolic pochodzi najwięcej pejzaży artysty. Ciekawym miejscem jest Muzeum Rzeźby Jana Szczepkowskiego w podwarszawskim Milanówku. Nie tylko za sprawą sporej kolekcji prac tego niezwykle popularnego przed II wojną światową artysty, ale też za sprawą kilku ciekawostek – np. pośmiertnej maski Józefa Piłsudskiego, której odlew zdjął osobiście w chwilę po zgonie marszałka.

Niektóre duże kolekcje prac znanych artystów najlepiej zobaczyć poza wielkimi, znanymi muzeami. I tak na spotkanie z dorobkiem Witkacego najlepiej udać się do Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Ma ono największy na świecie zbiór jego dzieł, liczący ponad 250 prac. Co ciekawe, nie powstał on w wyniku żmudnego uzupełniania kolekcji, ale kilku spektakularnych zakupów. Przede wszystkim w 1965 r. muzeum nabyło 110 prac Witkiewicza od Michała Białynickiego-Biruli, syna jednego z najbliższych przyjaciół artysty. A były to czasy, gdy Witkacy jako malarz nie był jeszcze szczególnie ceniony. To się nazywa mieć nosa! Później był jeszcze zakup 40 prac od Włodzimierza Nawrockiego, dentysty Witkacego (twórca płacił mu obrazami za leczenie zębów), i 14 portretów ze spuścizny po Janie Leszczyńskim. Dziś Słupskowi mogą zazdrościć największe krajowe muzea.

Podobnie okazałe zbiory Zdzisława Beksińskiego gromadzi Sanok (Muzeum Historyczne, podkarpackie), Jerzego Dudy-Gracza – Częstochowa, Vlastimila Hoffmana – Szklarska Poręba (dolnośląskie), Nikifora – oczywiście Krynica Zdrój (małopolskie), a Mariana Bogusza – Pleszew (wielkopolskie; spuścizna licząca 200 prac).

Perły sztuki.

W małych regionalnych muzeach raczej trudno się natknąć na bardzo cenne dzieła sztuki. Zdarzają się jednak perełki. I tak warto wybrać się do Siedlec, by w miejscowym Muzeum Diecezjalnym obejrzeć jedyny w Polsce obraz El Greca („Ekstaza św. Franciszka”). Z kolei w Muzeum Parafialnym w Łasku (łódzkie) znajduje się przepiękna płaskorzeźba przedstawiająca „Madonnę” włoskiego rzeźbiarza Andrea della Robbia. Przyjechała do Polski jeszcze za życia artysty w 1515 r. jako dar papieża i jest dziś jednym z najpiękniejszych dzieł włoskiego renesansu w polskich zbiorach. To uhonorowane papieską koroną arcydzieło było podobno źródłem wielu cudów i niezwykłych uzdrowień. Są na świecie tylko cztery takie terakotowe wizerunki Madonny della Robbia; w muzeach w Paryżu, Berlinie, Londynie i w Łasku.

Poza tym polecam wycieczkę do Pelplina (pomorskie) – by zobaczyć, jak wygląda egzemplarz Biblii z drukarni Gutenberga. Ciekawa kolekcja dawnego malarstwa włoskiego i niderlandzkiego znajduje się w Nysie (opolskie), natomiast w Środzie Śląskiej (dolnośląskie) – słynny złoty skarb średzki odnaleziony w 1988 r. By obejrzeć wartościową sztukę współczesną, dodatkowo w pięknych okolicznościach przyrody i architektury, należy zajrzeć do zamku w Reszlu (zbiory Warmińsko-Mazurskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych), do Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku (mazowieckie) i do podstołecznego Konstancina (ważny zbiór „Ecole de Paris”, w prywatnym muzeum Villa de Fleur). Mniej wartościową, ale ciekawą sztukę socrealizmu, za to w ładnym miejscu i w dużej ilości (2 tys. obiektów), zgromadzono w pałacu w Kozłówce (lubelskie).

Piękne siedziby.

Sporo muzeów urzeka nie tyle zbiorami, ile siedzibą. Na początek dwie cerkwie, obie postawione w unikalnej konwencji budowli obronnej. Drewniana z XVI w. w Radrużu (podkarpackie) oraz w Posadzie Rybotyckiej (podkarpackie), najstarsza na ziemiach polskich, wzniesiona przed 1367 r. i z malowidłami z końca XV w. Robi wrażenie Muzeum Regionalne w Sulmierzycach (wielkopolskie) działające w jedynym w Polsce drewnianym ratuszu z 1743 r. i Muzeum Miasta Pabianic (łódzkie) – w późnorenesansowym dworze kapituły krakowskiej. W Muzeum Wieży Książęcej w Siedlęcinie (dolnośląskie) zachowały się najstarsze w Polsce gotyckie malowidła o świeckiej treści, równocześnie jedyny na świecie średniowieczny cykl ilustrujący legendę o Sir Lancelocie. Natomiast pałac w Lewkowie (wielkopolskie) przyciąga ciekawym malarstwem iluzjonistycznym. Zdecydowanie warto odwiedzić muzeum w dawnym sanatorium przeciwgruźliczym w Trzebiechowie (lubuskie). Mimo że dziś działa tam Dom Opieki Społecznej, wnętrza można zwiedzać, a są one dziełem twórcy stylu secesyjnego Belga Henry’ego van der Velde. On bowiem osobiście, na zamówienie donatorki sanatorium księżnej Marii von Reuss, zaprojektował w latach 1903–05 wnętrza, klatkę schodową, kominek, meble, okucia, stolarkę drzwi, przeróżne detale. I mimo różnych zawirowań historycznych, to jego dzieło przetrwało do dziś!

Z reguły ładnymi dworami, zadbanymi ogrodami i przyjemnymi, starannie zaaranżowanymi w stylu epoki wnętrzami, kuszą wszelkie muzea ziemiaństwa i szlachty. Ciekawe tego typu placówki znajdują się m.in. w Waplewie Wielkim (pomorskie; jeszcze przed II wojną światową w tym dworze wisiały obrazy Tycjana, Rubensa i Dürera), Ożarowie (łódzkie) i Dobrzycy (wielkopolskie).

Zbiory kościelne.

Muzea kościelne kojarzą się – co zrozumiałe – ze sztuką sakralną. Tymczasem sporo z nich, szczególnie tych należących do zakonów misjonarskich, ma bardzo ciekawe, przez długie lata gromadzone, zbiory etnograficzne przywożone z misji z całego świata. To atrakcyjne muzea, nierzadko znajdujące się przy klasztorach w małych miejscowościach. Polecić wypada placówki oblatów na Świętym Krzyżu (świętokrzyskie) i w Obrze (wielkopolskie; zbiory z 60 krajów), werbistów w Laskowicach Pomorskich (kujawsko-pomorskie) i w Pieniężnie (warmińsko-mazurskie, w kolekcji m.in. chińska Madonna o skośnych oczach) oraz redemptorystów w Tuchowie (małopolskie).

W tej grupie wyróżnia się działające od 1977 r. i liczące 4000 eksponatów Muzeum Jezuitów w Starej Wsi (podkarpackie). Przede wszystkim różnorodnością zbiorów, w których są pamiątki po świętych i oficjelach Kościoła, pamiątki narodowe, spory zbiór dawnego malarstwa i rzeźby. A także niezwykle oryginalnym zbiorem ponad stu szopek. Najstarsze pochodzą z Niemiec z przełomu XIX i XX w. i zostały zaprojektowane według sztychów Dürera. Są także rozbudowane fantazyjne szopki włoskie oraz wiele innych z najróżniejszych zakątków świata, od Afryki (kilkanaście obiektów) po Nową Gwineę.

Muzea pojazdów.

Z polskich muzeów zajmujących się środkami transportu najjaśniejszą gwiazdą świeci Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Kto jednak wyruszy w teren, a interesuje go technika w służbie przemieszczania się ludzi, ma w ofercie jeszcze kilka bardzo ciekawych miejsc. Wspaniałe Muzeum w Łańcucie (podkarpackie) z okazałymi pojazdami konnymi. Największe w kraju muzeum kolejnictwa w Chabówce (małopolskie) oraz w Jaworzynie Śląskiej (dolnośląskie), wystawiające poza 50 lokomotywami także kolekcję motocykli Harley Davidson. A przede wszystkim bardzo ciekawe Muzeum Motoryzacji w Otrębusach (mazowieckie). Powstało stosunkowo niedawno, w 1995 r., ale eksponaty były gromadzone już od lat 70. XX w., kiedy to za grosze pozbywali się ich ze stodół chłopi, zadowoleni, że zwolnili miejsce na ziemniaki. Wśród 300 eksponatów najstarszy jest amerykański traktor Titan z 1895 r., a najstarszym samochodem Fiat z 1915 r. Przepiękna jest kolekcja aut z lat 30. XX w. z eleganckim Adlerem Primus i gigantycznym Packardem Landauerem. Ale najwięcej emocji budzą ciekawostki: kabriolet Buick, którym jeździł Józef Cyrankiewicz, i kabriolet ZIS Józefa Stalina, a także piękny Mercedes 170 należący przed wojną do znanej tancerki i aktorki Lody Halamy. A – dla motoryzacyjnej równowagi – na koniec odsyłam do Muzeum Nietypowych Rowerów w miejscowości Gołąb k. Lublina (można na nich pojeździć) oraz Muzeum Narciarstwa (Cieklin – podkarpackie).

Pora na varia.

Z przyrodniczych z pewnością wybrać należy Muzeum Łąki (Owczary – lubuskie), Wikliny (Olkusz – małopolskie) i Żaby (Kudowa-Zdrój – dolnośląskie). Na Pomorzu zaś jedno z dwóch Muzeów Motyli, w Łebie lub Władysławowie (pomorskie). Oba zostały utworzone z jednej prywatnej kolekcji tworzonej od lat 30. XX w. i liczącej 6 tys. okazów. Spośród kilku muzeów pszczelarstwa chyba najbardziej okazale prezentuje się to w Stróżach (małopolskie), z setką uli z całego świata w zbiorach.

Raczej turystyczno-ciekawostkowy aniżeli edukacyjny walor mają muzea: Rekordów i Osobliwości (Rabka-Zdrój – małopolskie) czy Pisanki (Lipsk – podlaskie) oraz Skansen Miniatur (Pobiedziska – wielkopolskie). Dzieci świetnie będą się bawić w Muzem Lalek w Pilznie (podkarpackie, ciekawa kolekcja eksponatów japońskich) oraz w Muzeach Zabawek w Krynicy-Zdroju (małopolskie), Karpaczu (dolnośląskie) i Kudowie-Zdroju (dolnośląskie). Ale już Muzeum Instrumentów w Szybie (lubuskie, wyśmienity, światowy zbiór) czy Filumenistyczne w Bystrzycy Kłodzkiej (dolnośląskie) mogą dobrze, choć cząstkowo, przysłużyć się także naszej wiedzy o historii cywilizacji.

I na koniec proponuję wyprawę do Odporyszowa, wsi w powiecie tarnowskim. Z dala od głównych tras mieści się niezwykłe, małe Muzeum Parafialne im. Jana Wnęka. Patron placówki, urodzony w 1828 r. rzeźbiarz-samouk, stworzył dla tutejszego kościoła cały cykl zaskakująco interesujących rzeźb o tematyce sakralnej. Równocześnie pasjonował się lataniem, a na samodzielnie skonstruowanych skrzydłach potrafił wykonywać ponaddwukilometrowe loty (!) startując z kościelnej wieży.

Takich ciekawych, mało znanych muzeów warto szukać po Polsce. Udanych łowów!

Podczas przygotowywania artykułu korzystałem z publikacji „1000 Muzeów w Polsce” Doroty Folgi-Januszewskiej (Wyd. Bosz).

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną