Pułapki szczęścia
Rozmowa z prof. Anną Marią Zawadzką o tym, dlaczego człowiekowi wcale nie jest lepiej, choćby miał coraz więcej
Dobrobyt tak bardzo ułatwie życie, że człowiek szybko staje się jego niewolnikiem.
Mirosław Gryń/Polityka

Dobrobyt tak bardzo ułatwie życie, że człowiek szybko staje się jego niewolnikiem.

Ryszarda Socha: – Dobrobyt i dobrostan. Dwa bliskie językowo pojęcia, ale znaczenie mają dość odległe. Im większy dobrobyt, tym łatwiej o dobrostan?
Anna Maria Zawadzka: – Ta zależność nie jest taka prosta. Dobrobyt dotyczy naszego życia w sensie materialnym – zamożności, zarobków, otoczenia, w jakim żyjemy, posiadania różnego rodzaju urządzeń i sprzętów, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie. W jakimś stopniu to lepsze zaspokojenie potrzeb materialnych może wiązać się z dobrostanem, czyli z obiektywnym zdrowiem fizycznym człowieka (np.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną