Dochodowe piłkarskie akademie futbolowe

Mała gra
Mnożą się piłkarskie akademie dla dzieci. To świetny biznes, dobra zabawa, choć sportowe efekty tego futbolowego poruszenia są zagadką.
Warszawa, trening młodych piłkarzy w szkółce FC Barcelona Escola Varsovia
Andrzej Iwańczuk/Reporter

Warszawa, trening młodych piłkarzy w szkółce FC Barcelona Escola Varsovia

Siła marketingowego rażenia szkółek jest wielka. Jeśli ktoś wymarzył sobie potomka futbolistę, ma uwierzyć, że jego marzenie zweryfikują tylko specjaliści z futbolowych akademii. Obsłużą kompleksowo – podpowiedzą, jak ułożyć stopę do strzału, jak na boisku myśleć, jak biegać, co jeść, ile spać. Ale w pierwszym kontakcie podkreśla się, że piłka jest tylko narzędziem – dzieci mają się bawić, integrować, uczyć współpracy. A czy wyrośnie z nich nowy Lewandowski, to się zobaczy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj