Ludzie i style

Żywe złoto

Złoty Śląsk, czyli jak z kopalni stworzyć produkt turystyczny

Starą poniemiecką kopalnię zamknięto w 1961 r. Działała ponad tysiąc lat. Polacy stwierdzili, że jest nierentowna. Starą poniemiecką kopalnię zamknięto w 1961 r. Działała ponad tysiąc lat. Polacy stwierdzili, że jest nierentowna. Gerard / Reporter
To złoty rok turystyki na Dolnym Śląsku. Najpierw był szum wokół złotego pociągu. Teraz najlepszym produktem turystycznym regionu została kopalnia złota w – nomen omen – Złotym Stoku.
Elżbieta Szumska z córką Małgorzatą przed pensjonatem Złoty JarBartek Dobroch/Polityka Elżbieta Szumska z córką Małgorzatą przed pensjonatem Złoty Jar

Mówi, że to dziwnie brzmi, ale za kopalnię złota zabrała się z biedy. Elżbieta Szumska z mężem prowadzili gospodarstwo rolne. W Laskach, wiosce położonej 10 km od Złotego Stoku. Prawie jak w raju: chata za wsią, strumyk, las niedaleko i trójka dzieci. Ale pieniądze tylko z tego, co się sprzeda. Za zboże, świnie, mleko. Musiała szukać pracy, która dawałaby regularne dochody. Znalazła w Ząbkowicach Śląskich. W sklepie odzieżowym przez trzy lata sprzedawała garnitury.

Polityka 47.2015 (3036) z dnia 17.11.2015; Ludzie i style; s. 94
Oryginalny tytuł tekstu: "Żywe złoto"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >